Nie zmniejszamy kosztów, gdy płaci za nas inna firma

Rzeczpospolita (2014-05-05), autor: Przemysław Wojtasik , oprac.: GR

maj 5, 2014
Uregulowanie należności przez faktora zwalnia dłużnika z konieczności korekty kosztów. Skarbówka się z tym nie zgadza, ale przedsiębiorcy wygrywają w sądach – czytamy w Rzeczpospolitej.

To kolejny spór o stosowanie przepisów nakazujących korektę kosztów. Przypomnijmy, że zostały wprowadzone 1 stycznia 2013 r. ustawą o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce i miały zapobiegać zatorom płatniczym. Wynika z nich, że przedsiębiorca, który nie ureguluje kwoty wynikającej z faktury w ciągu 30 dni od terminu płatności, musi zmniejszyć swoje koszty. Jeśli termin płatności jest dłuższy niż 60 dni, pomniejszenia dokonuje się z upływem 90 dni od zaliczenia tej kwoty do kosztów. 
Korektę trzeba też stosować do odpisów od środków trwałych.

Nowe regulacje od początku mocno utrudniły życie przedsiębiorcom, także tym, którzy płacą kontrahentom na czas. Fiskus podchodził do nich restrykcyjnie i nakazywał stosować korektę niezależnie od problemów technicznych. Kłopoty miały też firmy, które korzystały z leasingu finansowego i zakupów na raty.

Z interpretacji fiskusa wynika, że uciążliwego obowiązku nie unikną też przedsiębiorcy korzystający z usługi faktoringu odwrotnego. W uproszczeniu polega ona na tym, że dłużnik zbywa zobowiązanie faktorowi (np. bankowi), który płaci jego kontrahentom (a potem rozlicza się z dłużnikiem). Zapłata za towar bądź usługę zostaje więc uregulowana.

Fiskusowi to jednak nie wystarczy. Jak czytamy w interpretacji Izby Skarbowej w Poznaniu (nr ILPB3/423- 456/13-4/KS), to, że faktor dokonuje płatności na rzecz zbywcy towarów, nie świadczy o tym, iż zobowiązanie zostaje skutecznie uregulowane. Nastąpi to dopiero w momencie przekazania środków pieniężnych faktorowi. Aby można było bowiem mówić o poniesieniu wydatku, w majątku przedsiębiorcy powinno nastąpić uszczuplenie.

Inne zdanie niż fiskus mają jednak sądy. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu stwierdził, że przy faktoringu odwrotnym mamy do czynienia z uregulowaniem zobowiązania już w momencie zapłaty przez faktora, gdyż otrzymując ją, wierzyciel zostaje zaspokojony. A przepisy nie wymagają, aby uregulowanie zobowiązania musiało nastąpić ze środków własnych podatnika (sygn. I SA/Wr 76/14).

Więcej w Rzeczpospolitej z 23 kwietnia 2014 r.