Przy udzielaniu ulg istotne są stany zatrudnienia obliczane w celu wykazania się przez sprzedającego, że spełniania warunki dotyczące struktury zatrudnienia, lub w celu wyznaczenia kwoty ulgi, a także kwoty wynagrodzeń osób o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Pojawia się pytanie, kogo należy uwzględniać przy ustalaniu tych danych? – pyta dziennik Rzeczpospolita.
Wszystkie stany zatrudnienia oraz kwoty wynagrodzeń ustala się wyłącznie w odniesieniu do pracowników uprawnionego sprzedającego. Mowa tu o osobach zatrudnionych w ramach stosunku pracy na podstawie umowy o pracę, powołania, mianowania, wyboru lub spółdzielczej umowy o pracę. Dlatego nie należy tu uwzględniać wykonawców pracy nakładczej świadczących pracę na zasadach nietworzących stosunku pracy, choćby byli zatrudnieni w zakładzie pracy chronionej, który wyjątkowo dla innych prawnie określonych celów może traktować je na równi z pracownikami. Praca nakładcza co do zasady nie tworzy stosunku pracy.
Istotne są tu jednak warunki świadczenia pracy, a nie wyłącznie formalna nazwa umowy. Jeżeli niezgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawca zawarł formalnie umowę cywilną (np. zlecenie) zamiast umowy o pracę, a zatrudniony świadczy pracę w warunkach właściwych dla stosunku pracy, to – niezwłocznie po ustaleniu, że sytuacja ta miała miejsce – należy zatrudnionego uwzględniać przy ustalaniu wspomnianych danych (oraz dokonać odpowiednich korekt w realizacji świadczeń pracowniczych). Jeżeli sprzedający tego nie uczyni, przez co np. bezprawnie wystawi ulgę lub kwota udzielonej ulgi zostanie zaniżona, to – oprócz ogólnej odpowiedzialności wykroczeniowej z kodeksu pracy – naraża się on na roszczenie cywilnoprawne ze strony kontrahentów w związku z niewłaściwym wykonaniem umowy, której dodatkowym skutkiem jest obowiązek wystawienia informacji o wysokości ulgi.
Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 8 maja 2014 r.