Matka na macierzyńskim, a ojciec na wychowawczym? Nie ma przeciwwskazań. Za ten czas ZUS opłaci daniny za rodziców, pod warunkiem że oboje są pracownikami – czytamy w Rzeczpospolitej.
Kodeks pracy określa zasady wybierania wszystkich urlopów związanych z rodzicielstwem. Z części uprawnień można korzystać równocześnie, z niektórych tylko na zakładkę, z innych w dowolnym czasie. Jedynie urlop macierzyński w początkowej fazie (pierwsze 14 tygodni) zarezerwowany jest dla matki. Dopiero po wykorzystaniu tej części przez kobietę opiekę przejąć może ojciec dziecka.
Jeśli oboje rodzice chcą być z pociechą w domu, mogą w tym samym terminie wybierać różne rodzicielskie uprawnienia.
Kobieta może być na urlopie macierzyńskim, a jej mąż na dwutygodniowym ojcowskim. Mogą też jednocześnie wziąć urlop rodzicielski, np. po 13 tygodni. Oboje otrzymają wtedy zasiłek macierzyński za wybierane przez siebie uprawnienie.
Kodeks pracy nie zabrania także, aby rodzice w tym samym czasie opiekowali się maluchem – matka będąc na rocznym urlopie rodzicielskim, a ojciec na urlopie wychowawczym. Z niepłatnego wychowawczego rodzice mogą zaś korzystać jednocześnie tylko przez cztery miesiące.
Za czas korzystania z urlopów: macierzyńskiego w podstawowym wymiarze oraz dodatkowego, rodzicielskiego i ojcowskiego (dwutygodniowego), pracownik otrzyma zasiłek macierzyński. Urlopy te stanowią także obowiązkowy tytuł do ubezpieczeń społecznych. Składki wykazuje płatnik zasiłku (firma lub ZUS), ale finansuje je budżet państwa za pośrednictwem Zakładu.
Za czas urlopu wychowawczego tylko najbiedniejsze rodziny dostaną świadczenie. Ale za wszystkich rodziców budżet opłaca składki emerytalno-rentowe (art. 16 ust. 8 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.).
Jeśli rodzice zechcą korzystać w tym samym czasie z macierzyńskiego i wychowawczego, najczęściej muszą się liczyć z prawem do jednego świadczenia – zasiłku macierzyńskiego. Jednocześnie jednak budżet im obojgu będzie finansował składki emerytalno-rentowe – tzn. z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego oraz przebywania na wychowawczym.
Więcej w Rzeczpospolitej z 20 maja 2014 r.
Kodeks pracy określa zasady wybierania wszystkich urlopów związanych z rodzicielstwem. Z części uprawnień można korzystać równocześnie, z niektórych tylko na zakładkę, z innych w dowolnym czasie. Jedynie urlop macierzyński w początkowej fazie (pierwsze 14 tygodni) zarezerwowany jest dla matki. Dopiero po wykorzystaniu tej części przez kobietę opiekę przejąć może ojciec dziecka.
Jeśli oboje rodzice chcą być z pociechą w domu, mogą w tym samym terminie wybierać różne rodzicielskie uprawnienia.
Kobieta może być na urlopie macierzyńskim, a jej mąż na dwutygodniowym ojcowskim. Mogą też jednocześnie wziąć urlop rodzicielski, np. po 13 tygodni. Oboje otrzymają wtedy zasiłek macierzyński za wybierane przez siebie uprawnienie.
Kodeks pracy nie zabrania także, aby rodzice w tym samym czasie opiekowali się maluchem – matka będąc na rocznym urlopie rodzicielskim, a ojciec na urlopie wychowawczym. Z niepłatnego wychowawczego rodzice mogą zaś korzystać jednocześnie tylko przez cztery miesiące.
Za czas korzystania z urlopów: macierzyńskiego w podstawowym wymiarze oraz dodatkowego, rodzicielskiego i ojcowskiego (dwutygodniowego), pracownik otrzyma zasiłek macierzyński. Urlopy te stanowią także obowiązkowy tytuł do ubezpieczeń społecznych. Składki wykazuje płatnik zasiłku (firma lub ZUS), ale finansuje je budżet państwa za pośrednictwem Zakładu.
Za czas urlopu wychowawczego tylko najbiedniejsze rodziny dostaną świadczenie. Ale za wszystkich rodziców budżet opłaca składki emerytalno-rentowe (art. 16 ust. 8 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, tekst jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.).
Jeśli rodzice zechcą korzystać w tym samym czasie z macierzyńskiego i wychowawczego, najczęściej muszą się liczyć z prawem do jednego świadczenia – zasiłku macierzyńskiego. Jednocześnie jednak budżet im obojgu będzie finansował składki emerytalno-rentowe – tzn. z tytułu pobierania zasiłku macierzyńskiego oraz przebywania na wychowawczym.
Więcej w Rzeczpospolitej z 20 maja 2014 r.