Zasiłek może się przedawnić

Rzeczpospolita (2014-06-03), autor: Anna Abramowska , oprac.: GR

cze 3, 2014

Ojciec dziecka, wychowujący je samotnie po śmierci nieubezpieczonej matki, która zmarła przy porodzie, ma szansę na roczny macierzyński. Musi jednak trzymać rękę na pulsie, żeby prawo do świadczenia nie uległo przedawnieniu – czytamy w Rzeczpospolitej.

Fakt, że ojciec jest ubezpieczony, nie wystarczy, aby dostał on zasiłek macierzyński po śmierci matki dziecka. Może on liczyć na świadczenie wtedy, gdy matka płaciła składki na ubezpieczenie chorobowe. Inaczej ZUS odmówi wypłaty.

Uzależnienie prawa do zasiłku od tego, aby ubezpieczeniem społecznym objęta była zarówno matka dziecka, jak i przejmujący opiekę po jej śmierci, to arbitralne działanie ustawodawcy. Art. 29 ust. 4 ustawy zasiłkowej narusza konstytucyjną zasadę równości wobec prawa – orzekł niedawno Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, rozpoznając sprawę ojca walczącego o prawo do zasiłku macierzyńskiego. W wyroku z 20 lutego 2014 r. (IX UA 140/13) przyznał świadczenie ojcu dziecka, którego matka – osoba nieubezpieczona – ze względu na swą niepełnosprawność nie była w stanie opiekować się córką.

O problemach ojców z uzyskaniem zasiłkowego wsparcia już w grudniu 2013 r. informował rzecznik praw dziecka w wystąpieniu do ministra pracy i polityki społecznej. Podnosił, że art. 29 ust. 4 ustawy zasiłkowej jest niezgodny z konstytucją oraz konwencją o prawach dziecka, uzależniając prawo do zasiłku macierzyńskiego od posiadania przez matkę dziecka statusu osoby ubezpieczonej. Jego zmianę sugerował w konsultacjach międzyresortowych nowelizacji ustawy zasiłkowej dotyczącej tzw. e-zwolnień. W efekcie tych działań, resort pracy przygotował znowelizowaną wersję tego przepisu. Dzięki niemu wszyscy ubezpieczeni ojcowie samotnie wychowujący dzieci po śmierci matki, porzuceniu przez nią dziecka, a także z uwagi na niemożność sprawowania przez nią opieki ze względu na jej niezdolność do samodzielnej egzystencji zyskają prawo do zasiłku macierzyńskiego. Zgodnie z przepisem przejściowym (art. 13 nowelizacji) na świadczenie będą mogli liczyć wszyscy ojcowie, którzy będą spełniać warunki do wypłaty świadczenia w dniu wejścia w życie nowelizacji (zmieniony art. 29 ma obowiązywać po upływie 14 dni od jej ogłoszenia).

Przepis ten umożliwi ZUS działanie wsteczne. Będzie mógł przyznać świadczenia również za okres przed wejściem w życie ustawy, od dnia zaistnienia przesłanek uprawniających do tego zasiłku. Co to oznacza w praktyce? Świadczenie dostanie ten ojciec, który w dniu wejścia w życie zmienionego przepisu będzie ubezpieczony i zawiesi działalność zarobkową w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.

Jednak wsteczne działanie też ma swoją czasową granicę. Skoro nie wyznaczają jej przepisy przejściowe, to trzeba wziąć pod uwagę ogólne zasady przedawnienia roszczeń zasiłkowych. Zgodnie z art. 67 ust. 1 ustawy zasiłkowej roszczenie o wypłatę zasiłku macierzyńskiego przedawnia się po upływie sześciu miesięcy od ostatniego dnia okresu, za który przysługuje świadczenie. To zaś oznacza, że pieniądze na pewno otrzyma tata dziecka, które nie ukończyło półtora roku: 12 miesięcy zasiłku macierzyńskiego przysługującego od dnia porodu + sześć miesięcy od pierwszych urodzin dziecka wyznacza bowiem termin na przedawnienie roszczenia o wypłatę macierzyńskiego.

Co prawda art. 67 ust. 3 przewiduje, że jeżeli niezgłoszenie roszczenia o wypłatę zasiłku nastąpiło z przyczyn niezależnych od osoby uprawnionej, termin sześciu miesięcy liczy się od dnia, w którym ustała przeszkoda uniemożliwiająca zgłoszenie roszczenia. Jeśli przyjąć, że przeszkodą uniemożliwiającą skuteczne zgłoszenie roszczenia jest luka w prawie (dotychczasowe brzmienie art. 29 ust. 4 ustawy zasiłkowej), to do obrony byłaby teza, że z żądaniem wypłaty zasiłku macierzyńskiego będą mogli występować samotni ojcowie także starszych dzieci. Oczywiście pod ogólnym warunkiem, że w dniu wejścia w życie znowelizowanego art. 29 ustawy zasiłkowej będą podlegać ubezpieczeniu chorobowemu. Wówczas sześciomiesięczny bieg terminu przedawnienia należy liczyć od dnia wejścia w życie znowelizowanego art. 29 ustawy zasiłkowej. Zapewne innego zdania będzie ZUS, ale tych argumentów można użyć, walcząc o swoje prawa w sądzie.

Przedawnienie, którego dotyczy art. 67 ustawy zasiłkowej, polega na tym, że żądanie wypłaty konkretnego świadczenia po upływie wskazanego tam i terminu wygasa z mocy prawa.

Więcej w Rzeczpospolitej z 26 maja 2014 r.