Były pracownik prowadzący firmę bez zasiłku

Rzeczpospolita (2014-10-03), autor: Nieznany , oprac.: GR

paź 3, 2014
Przez pięć lat byłem zatrudniony na podstawie umowy o pracę i prowadziłem jednocześnie firmę. Umowa o pracę została rozwiązana z końcem sierpnia. Zgłosiłem się z działalności do obowiązkowych ubezpieczeń. Zachorowałem 10 września i dostałem zwolnienie lekarskie na miesiąc. ZUS przysłał mi decyzję o odmowie przyznania zasiłku. Czy jest to zgodne z przepisami, skoro byłem tuż przed chorobą ubezpieczony przez kilka lat jako pracownik? – pyta czytelnik Rzeczpospolitej
 
Tak – odpowiada dziennik „Rz”. Można nabyć prawo do zasiłku w razie choroby po ustaniu tytułu ubezpieczenia chorobowego, czyli po rozwiązaniu umowy o pracę. Konieczne jest wówczas spełnienie dodatkowych warunków. Otrzymanie zasiłku jest możliwe, gdy niezdolność do pracy trwa bez przerwy co najmniej 30 dni i powstanie nie później niż w ciągu 14 dni od ustania stosunku pracy. Tak było w przedstawionym stanie faktycznym. Jednak przepisy przewidują sytuacje, w których wykluczona jest wypłata takiego zasiłku. Trzeba bowiem pamiętać, że prawo do zasiłku chorobowego po ustaniu tytułu ubezpieczenia po rozwiązaniu umowy o pracę ma charakter wyjątkowy. Ta wyjątkowość wyraża się w tym, że przysługuje on w okresie, za który nie jest opłacana składka, czyli osobom niepodlegającym ubezpieczeniu.
 
W myśl ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa zasiłek z tytułu choroby powstałej po rozwiązaniu umowy nie przysługuje, jeżeli osoba niezdolna do pracy kontynuuje działalność zarobkową stanowiącą tytuł do objęcia obowiązkowo lub dobrowolnie ubezpieczeniem chorobowym. Regulacja ta oznacza, że w analizowanej sytuacji czytelnik nie otrzyma zasiłku z powodu choroby po rozwiązaniu umowy o pracę, bo kontynuuje prowadzenie działalności gospodarczej, z której mógł się zgłosić do ubezpieczenia chorobowego. Wówczas zasiłek przysługiwałby mu z tytułu podlegania ubezpieczeniu chorobowemu z działalności gospodarczej.
 
Więcej w Rzeczpospolitej z 3 października 2014 r.