Zmiana specjalisty nie przerwie okresu zasiłkowego

Rzeczpospolita (2014-10-09), autor: Anna Abramowska , oprac.: GR

paź 9, 2014
Czas pobierania zasiłku chorobowego z tytułu orzeczonej niezdolności do pracy jest limitowany. Podstawowy okres zasiłkowy trwa 182 dni. Dłużej – bo przez 270 dni – świadczenie może przysługiwać chorej kobiecie w ciąży albo osobie cierpiącej na gruźlicę. W tym czasie pracownik otrzyma wynagrodzenie chorobowe, a później zasiłek chorobowy. Natomiast ubezpieczony zleceniobiorca od razu dostaje zasiłek chorobowy. Takie zasady wynikają z art. 8 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn. Dz.U. z 2014 r., poz. 159; dalej ustawa zasiłkowa) – czytamy w Rzeczpospolitej
 
Do tych 182 dni (lub 270 dni) obejmujących zarówno robocze dniówki, jak i niedziele i święta, a także dni wolne z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy wlicza się wszystkie okresy nieprzerwanej niezdolności do pracy. Oznacza to, że zsumowaniu podlegają okresy niedyspozycji spowodowane tą samą chorobą lub różnymi chorobami, jeżeli nie występują między nimi przerwy. Natomiast w sytuacji, gdy między okresami niezdolności do pracy, spowodowanymi różnymi chorobami, wystąpi choćby jednodniowa pauza, kiedy pracownik był zdolny do pracy, to okres zasiłkowy liczy się od nowa.
 
Przy rachunkach trzeba też pamiętać o tym, że do tego samego okresu należy doliczyć poprzednią absencję spowodowaną tą samą chorobą, jeżeli przerwa między ustaniem poprzedniej a powstaniem ponownej nie przekroczyła 60 dni. Takie zasady określa art. 9 ustawy zasiłkowej.
 
Aby mieć pewność, że dane zwolnienie należy zaliczyć do starego okresu zasiłkowego albo otworzyć nowy limit, trzeba sprawdzić kod literowy na druku ZUS ZLA. Widniejący na nim symbol „A” oznacza, że niezdolność do pracy powstała po przerwie nieprzekraczającej 60 dni, spowodowanej tą samą chorobą, która była przyczyną poprzedniej absencji. Gdy takiego kodu nie ma, okres zasiłkowy co do zasady należy liczyć od początku. Trzeba jednak uważać, bo czasem brak tego symbolu nie przesądza, że pracownik cierpi na inne schorzenie. Może się przecież leczyć w kilku przychodniach u różnych specjalistów. Jeśli lekarz nie ma wglądu w kartę pacjenta, najczęściej po prostu nie posiada całościowej wiedzy na temat przyczyn jego poprzednich niedyspozycji.
 
Jeśli na zwolnieniu nie ma wpisanego kodu „A”, płatnik sam nie zweryfikuje, czy pracownik cierpi na to samo schorzenie co poprzednio. Nie sprawdzi też numeru statystycznego choroby, bo lekarz nie umieszcza jej na kopii blankietu dostarczanego do firmy. Wpisuje go tylko w oryginale zwolnienia, który przekazuje do ZUS, a także na jego kopii pozostawianej w dokumentacji medycznej.
 
Ponadto nawet inny numer choroby nie przesądza o tym, że mamy do czynienia z inną chorobą. Pojęcia „ta sama choroba” użytego w art. 9 ust. 1 i 2 ustawy zasiłkowej nie należy bowiem odnosić do tych samych numerów statystycznych chorób. Nie chodzi bowiem o identyczne objawy odpowiadające numerom statystycznym, ale o opis stanu klinicznego konkretnego układu lub narządu, który – choć daje różne objawy, podpadające pod różne numery statystyczne – stanowi tę samą chorobę, bo dotyczy tego samego narządu lub układu.
 
Aby mieć pewność, że niezdolność do pracy wynika z innego schorzenia, płatnik zawsze może zwrócić się z prośbą o wyjaśnienie do lekarza, który wystawił zarówno obecne, jak i poprzednie zwolnienie. Jeśli jest to inny lekarz, informacji udzieli mu ZUS. Warto pamiętać o tej możliwości, ponieważ niezweryfikowanie takich danych może płatnika drogo kosztować. Jeśli się okaże, że niezasadnie otwierając nowy okres zasiłkowy, płatnik nadpłacił zasiłek (dokonał wypłaty ponad limit 182 lub 270 dni), będzie musiał go zwrócić z odsetkami.
 
Do okresu zasiłkowego trzeba wliczać wszystkie okresy orzeczonej niezdolności do pracy. Nie ma znaczenia, czy za czas choroby zatrudniony otrzyma świadczenie czy nie. Doliczyć trzeba cały okres niezdolności do pracy wywołanej tą samą chorobą, nawet jeśli zasiłek był wpłacony jedynie za część tego okresu lub chorobowe świadczenie było niższe.
 
Więcej w Rzeczpospolitej z 9 października 2014 r.