Skrócenie czasu pracy bez wniosku

Rzeczpospolita (2014-10-14), autor: Jolanta Zedlewska , oprac.: GR

paź 14, 2014
Wróciłam z macierzyńskiego na dotychczasowe stanowisko. W związku z natłokiem pracy i domowych obowiązków zwróciłam się ustnie do pracodawcy o obniżenie wymiaru czasu pracy do 7/8 etatu. W art. 1867 kodeksu pracy, który przewiduje w takim przypadku ochronę przed zwolnieniem, jest jednak napisane, że taki wniosek musi być złożony na piśmie. Niestety, w porozumieniu nie ma słowa o tym, że nastąpiło to na mój wniosek. Czy tracę uprawnienia? – pyta czytelniczka Rzeczpospolitej
 
Jak odpowiada ekspertka współpracująca z dziennikiem „Rz” – zgodnie z art. 1867 kodeksu pracy pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego może złożyć pracodawcy wniosek o obniżenie jego wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy w okresie, w którym mógłby korzystać z takiego urlopu. Wtedy zgodnie z art. 1868 k.p. korzysta z ochrony przed zwolnieniem, nie dłużej jednak niż przez 12 miesięcy. Wniosek musi być złożony na piśmie. Wspomniane porozumienie nie spełnia tych przesłanek, może być więc traktowane jako zwykłe obniżenie wymiaru czasu pracy, z czym nie wiążą się żadne dodatkowe uprawnienia. Warto więc postarać się teraz o potwierdzenie na piśmie, że ustny wniosek miał umożliwić skorzystanie z uprawnień wynikających z kodeksu pracy, nie zachowano jedynie formy pisemnej. Jeśli pracodawca nie zgodzi się na potwierdzenie, pracownica może złożyć kolejny wniosek o dalsze obniżenie wymiaru czasu pracy i w ten sposób skorzystać z uprawnień przewidzianych w art. 1867 k.p. i następnych. Oznacza to jednak dalszą obniżkę pensji.
 
Więcej w Rzeczpospolitej z 14 października 2014 r.