Ochrona przed grypą czasem z ZUS, czasem bez

Rzeczpospolita (2014-10-21), autor: Joanna Kalinowska , oprac.: GR

paź 21, 2014
Nie wszyscy pracownicy chętnie przystępują do szczepień, które organizuje im zakład. Ale niechęć spowodowaną strachem przed iniekcją i ewentualnymi skutkami ubocznymi może jeszcze spotęgować informacja o niższej pensji netto. Jeśli bowiem nie są to szczepienia obowiązkowe z zakresu bhp, to ich wartość stanowi przychód ze stosunku pracy, od którego trzeba naliczyć składki i zaliczkę na podatek. Pracodawca wycenia to świadczenie w wysokości ekwiwalentu pieniężnego określonego w przepisach o wynagradzaniu, a w razie ich braku – według ceny zakupu, i dolicza do przychodu osiągniętego w danym miesiącu – czytamy w Rzeczpospolitej
 
Jest jednak sposób, żeby uniknąć przynajmniej obciążeń na rzecz ZUS. Wynika on z § 2 ust. 1 pkt 26 rozporządzenia MPiPS z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz.U. nr 161, poz. 1106 ze zm.). Z tej możliwości mogą skorzystać firmy, które w wewnątrzzakładowych przepisach przyznają pracownikom korzyść materialną w postaci prawa do zakupu po cenie niższej niż detaliczna artykułu (szczepionki) i usługi (przeprowadzenia iniekcji).
 
W praktyce oznacza to konieczność:
• przyznania prawa do szczepienia w przepisach wewnętrznych firmy,
• określenia, że cena szczepionki i usługi jest niższa niż detaliczna,
• partycypowania w kosztach – choćby symbolicznego – pracowników.
 
Nie można pominąć żadnego z tych warunków. Jeśli np. fakt współfinansowania kosztów szczepienia przez pracowników będzie wynikał tylko z ustnych ustaleń lub umów, to pracodawca będzie musiał oskładkować swoją dopłatę.
 
Ulga w składkach nie zależy natomiast od tego, w jakiej proporcji zatrudnieni współfinansują koszty przyznanych korzyści materialnych. Nawet jeśli jest to 1 proc., a resztę dopłaca pracodawca, spełnione są warunki, aby świadczenie było wolne od obciążeń na ZUS.
 
W niektórych sytuacjach zaszczepienie przeciwko grypie może w ogóle nie zostać zakwalifikowane jako przychód ze stosunku pracy. Tak będzie, gdy zatrudniony pracuje w warunkach, w których jest narażony na kontakt z wirusem choroby zakaźnej, a taką jest grypa. Pracodawca zatrudniający pracowników w warunkach narażenia na działanie szkodliwych czynników biologicznych jest zmuszony stosować wszelkie dostępne środki eliminujące narażenie, a jeżeli jest to niemożliwe – ograniczające jego stopień, przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki.
 
Skoro kwalifikuje się tu m.in. szczepienia przeciwko zakaźnym chorobom tropikalnym osób, które pracują w narażeniu na kontakt z nimi, analogiczną zasadę można przyjąć wobec osób pracujących w narażeniu na kontakt z konkretnym szczepem wirusa grypy. 
 
Więcej w Rzeczpospolitej z 21 października 2014 r.