Po wyroku Sądu Najwyższego z 12 listopada br. (sygn. akt: I UK 126/14) ZUS może ściągnąć ekstraskładki od dyrektorów i członków zarządu – donosi Rzeczpospolita
Chodzi nawet o kilkadziesiąt tysięcy kierowników, dyrektorów czy członków zarządu, którzy oprócz kontraktu menedżerskiego ze spółką mają własną działalność gospodarczą. Robią tak, by płacić znacznie niższe składki z działalności, niżby mieli to robić od sowitych wynagrodzeń, które otrzymują na kontraktach.
ZUS od kilku lat lansuje interpretację, w myśl której menedżerowie powinni w takiej sytuacji płacić składki od kontraktu. Powołuje się przy tym na ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych, która mówi, że przychody z takich kontraktów są oddzielnie opodatkowane – jak z działalności wykonywanej osobiście, a nie za pośrednictwem oddzielnej działalności gospodarczej.
Aż do 12 listopada br. sądy powszechne uchylały decyzje ZUS nakładające wyższe składki na menedżerów. Podstawą do tego był poprzedni wyrok Sądu Najwyższego jeszcze z 9 grudnia 2008 r. (sygn. IUK138/08) mówiący, że przychody z kontraktu nie stanowią oddzielnej podstawy oskładkowania. Menedżer ma więc prawo wybrać, z jakiego tytułu ma płacić ZUS. Najczęściej płacił więc składki z działalności.
Najnowszy wyrok SN może zmienić zasady opłacania składek na przyszłość i daje ZUS możliwość ściągnięcia składek za pięć lat wstecz.
W takiej sytuacji problem miałyby także spółki, w których byli zatrudnieni tacy menedżerowie. Składki ZUS wynoszą bowiem ponad 30 proc. przychodu menedżera. Jeśli zarabia on np. 10 tys. miesięcznie, to trzeba będzie dopłacić nawet 3 tys. zł składek, z czego ponad 2 tys. zł spółka płaci z własnej kasy, a zwrotu reszty może dochodzić od samego menedżera.
SN rozpatrywał sprawę członka zarządu w koksowni należącej do grupy JSW, a dokładnie jego odwołanie od niekorzystnej decyzji ZUS wydanej w trybie interpretacji przepisów. Najpierw Sąd Okręgowy w Katowicach uchylił tę decyzję i stwierdził, że menedżer ma prawo płacić niższe składki z działalności. Sąd Apelacyjny zmienił to rozstrzygnięcie i stwierdził, że ZUS należą się składki z kontraktu.
– W tym wypadku menedżerowie są członkami zarządu, którzy nie mogą się powoływać na to, że działają za pośrednictwem oddzielnej działalności gospodarczej. Jako członkowie zarządu, w myśl art. 38 kodeksu cywilnego, działają jako organ spółki, wykonują więc swoje obowiązki osobiście i nie działają na własne ryzyko. Muszą zatem być ubezpieczeni z kontraktu – powiedziała Beata Gudowska, sędzia SN.
Więcej w Rzeczpospolitej z 13 listopada 2014 r.