Ubezpieczony starający się o świadczenie z ZUS musi trzymać się procedury. Inaczej straci prawo do odszkodowania czy zasiłku po utracie zdrowia – czytamy w Rzeczpospolitej
Sąd Najwyższy wydał uchwałę bardzo ważną dla tysięcy ubezpieczonych starających się co roku o świadczenia z ZUS.
Wynika z niej, że w sytuacji, gdy lekarz orzecznik odmawia uznania uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego, to jeśli nie zgadza się on z tym rozstrzygnięciem, powinien najpierw odwołać się od tego orzeczenia do komisji lekarskiej. Bez tego niemożliwe będzie później kwestionowanie przed sądem decyzji ZUS odmawiającej przyznania np. odszkodowania za wypadek przy pracy, zasiłku w czasie zwolnienia chorobowego czy renty z tytułu niezdolności do pracy.
Sprawa, w której orzekał SN, dotyczyła roszczeń zatrudnionego, który uległ wypadkowi przy pracy. Kiedy lekarz orzecznik orzekł u niego zero procent uszczerbku na zdrowiu, zainteresowany nie odwołał się do komisji lekarskiej. Dopiero gdy później ZUS odmówił mu wypłaty jednorazowego odszkodowania z tytułu wypadku przy pracy, odwołał się od tej decyzji do sądu okręgowego.
Przesyłając akta sprawy do sądu, ZUS wystąpił o odrzucenie odwołania od jego decyzji na podstawie art. 4779 §31 kodeksu postępowania cywilnego. Mówi on, że sąd odrzuci odwołanie w sprawie o świadczenie z ubezpieczeń społecznych, do którego prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji, a podstawę wydania decyzji stanowi orzeczenie lekarza orzecznika ZUS, jeżeli osoba zainteresowana nie wniosła sprzeciwu od tego orzeczenia do komisji lekarskiej.
Sąd Okręgowy w Elblągu nabrał wątpliwości, czy ten przepis ma zastosowanie także do odszkodowań za wypadek przy pracy.
Sąd Najwyższy w uchwale z 18 listopada (sygn. akt: II UZP 3/14) stwierdził, że tak.
Sąd Najwyższy w uchwale z 18 listopada (sygn. akt: II UZP 3/14) stwierdził, że tak.
Więcej w Rzeczpospolitej z 19 listopada 2014 r.