Do laski marszałkowskiej wpłynął właśnie projekt posłów PO zmian w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, który ma ułatwić spłatę zaległości wobec ZUS. Po zmianach zadłużony przedsiębiorca będzie mógł rozłożyć na raty całość zaległości, czyli także część składek, jakie potrąca z wynagrodzeń pracowników – donosi Rzeczpospolita
– Obecne przepisy stawiają dłużnikom barierę dla wielu nie do przejścia. Aby ZUS rozłożył na raty lub odroczył spłatę, przedsiębiorca zatrudniający pracowników musi najpierw oddać połowę zadłużenia – tłumaczy dla „Rz” Andrzej Radzisław, radca prawny współpracujący z kancelarią LexConsulting.pl. – Taka zmiana byłaby więc bardzo korzystna. Przedsiębiorca wychodzący z tarapatów finansowych nie jest bowiem w stanie jednorazowo zapłacić większej kwoty.
Potwierdzają to dane ZUS za ostatnie lata. Kontrolerom udaje się bowiem ściągnąć tylko co dziesiątą złotówkę z zaległości, jakie wykryli u przedsiębiorców. W grę wchodzą ogromne kwoty. Przeciętnie w ciągu roku nie dociera do ZUS około 13 mld zł zaległych składek. W wyniku egzekucji prowadzonych przez Zakład, urzędy skarbowe i sądy udaje się odzyskać około 1,5 mld zł. Reszta przepada.
Projekt przewiduje ponadto, że odsetki za zwłokę i opłata prolongacyjna, jaką przedsiębiorca musi dopłacić do zaległych składek, zasilą konto emerytalne pracownika, którego dotyczą. Zadłużenie jego pracodawcy będzie więc dla niego korzystne. Jeżeli firmie uda się wyjść z tarapatów finansowych.
Nowela już niedługo ma trafić pod obrady Sejmu. Wejdzie w życie po upływie siedmiomiesięcznego vacatio legis. Najprawdopodobniej pod koniec przyszłego roku.
Więcej w Rzeczpospolitej z 8 grudnia 2014 r.