Nie zapłaciłem faktury dokumentującej dostawę krajową, dla której zastosowano mechanizm odwrotnego obciążenia. Czy muszę skorygować odliczony VAT, który sam sobie naliczyłem? – pyta czytelnik Rzeczpospolitej
Jak odpowiada ekspert współpracujący z dziennikiem „Rz” – mechanizm odwrotnego obciążenia przy rozliczaniu VAT polega na tym, że obowiązek zapłaty podatku należnego z tytułu danej transakcji zostaje przeniesiony na nabywcę określonych towarów lub usług. Nabywca otrzymuje fakturę bez kwoty VAT, jedynie z kwotą netto dostawy, w związku z czym jest zobowiązany do naliczenia VAT od tej dostawy. Jednocześnie jest on uprawniony do odliczenia podatku naliczonego z tytułu przeprowadzonej transakcji. Z kolei sprzedawca, który nie wykazuje należnego podatku w wystawianej fakturze, jest zwolniony z obowiązku zapłaty VAT należnego do urzędu skarbowego.
Odwrotne obciążenie funkcjonowało od dłuższego czasu w przypadku wewnątrzwspólnotowego nabycia oraz importu usług. W transakcjach krajowych pojawiło się w sierpniu 2011 r.. Natomiast bardziej powszechne stało się od października 2013 r., kiedy mechanizmem tym objęto obrót min. wyrobami stalowymi.
Z kolei z początkiem 2013 r. zmodyfikowano zasady tzw. ulgi na złe długi. Obecnie w razie nieuregulowania należności wynikającej z faktury dokumentującej dostawę towarów lub świadczenie usług na terytorium kraju w terminie 150 dni od dnia upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze dłużnik jest obowiązany do korekty odliczonej kwoty podatku wynikającej z tej faktury, w rozliczeniu za okres, w którym upłynął 150. dzień od dnia upływu terminu płatności określonego w umowie lub na fakturze. Obowiązek ten, inaczej niż wcześniej, spoczywa na dłużniku niezależnie od tego, czyjego wierzyciel skorygował VAT należny, czy nie.
Zmiany wprowadzone w 2013 r. miały na celu między innymi ograniczenie zatorów płatniczych w transakcjach krajowych. Z tego powodu nie ma uzasadnienia, dla którego obowiązek korekty nie miałby dotyczyć również dostaw opodatkowanych z zastosowaniem mechanizmu odwrotnego obciążenia.
Zauważyła to na przykład Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 14 listopada 2013 r. (IPPP3/443-772/13-2/SM). Stwierdziła, że dłużnik ma obowiązek skorygowania podatku naliczonego wynikającego z faktury dokumentującej dostawę towarów lub świadczenie usług na terytorium kraju w razie niezapłacenia kwoty wynikającej z faktury w terminie 150 dni od dnia upływu terminu jej płatności. Dłużnik nie ma natomiast obowiązku korekty odliczonego podatku z tytułu importu usług, jeżeli nie zrealizuje zapłaty w takim samym czasie.
Funkcjonują jednak opinie, zgodnie z którymi taki obowiązek nie istnieje, ponieważ przepisy mówią o korekcie „podatku wynikającego z faktury”. Komentatorzy zwracają zaś uwagę na to, że w przypadku dostaw towarów, dla których podatnikiem jest nabywca, dostawcy nie wystawiają faktur zawierających kwoty VAT. Skoro zatem na fakturach z odwrotnym obciążeniem nie wykazano kwoty podatku, to nie ma mowy o obowiązku korekty.
Przeciwnicy tego poglądu uważają z kolei, że „podatku wynikającego z faktury” nie należy rozumieć jako podatku określonego na fakturze. Podkreślają, że skoro w mechanizmie odwrotnego obciążenia pojawia się podatek naliczony u dłużnika, to pojawił się on właśnie w związku z fakturą dostawcy, zatem z niej „wynika”.
Podobny pogląd prezentują organy podatkowe, np. Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 30 kwietnia 2013 r. (IPPP3/443-79/13-2/JK). W związku z tym, że nabycie towarów określonych w załączniku nr 11 do ustawy o VAT stanowi odpłatną dostawę towarów na terytorium kraju, izba zwróciła uwagę na to, że okoliczność, iż podatek który odliczył wnioskodawca, nie wynika bezpośrednio z faktury, nie przesądza o tym, że nie znajdzie w takim przypadku zastosowania art. 89b ustawy o VAT.
Brak obowiązku korekty argumentowany jest również wykładnią celowościową związaną z tym, że mechanizm odwrotnego obciążenia w transakcjach krajowych został wprowadzony w celu likwidacji nadużyć uszczuplających wpływy podatkowe. Jest to istotny argument, gdyż faktycznie obowiązek korekty odliczonego podatku chroni interes Skarbu Państwa przez zapobieżenie sytuacji, w której wierzyciel nie odprowadzi należnego VAT, natomiast dłużnik zachowa prawo do odliczenia tego podatku. Pojawia się również argument, że w takiej sytuacji nabywca nie finansuje się kosztem dostawcy, który kwoty VAT nie otrzymał, a musiał odprowadzić ją na konto urzędu skarbowego.
Wydaje się jednak, że co najmniej równorzędnym celem lub efektem tych regulacji ma być zdyscyplinowanie dłużników. W tym kontekście natomiast twierdzenie o niefinansowaniu się kosztem innego podmiotu jest prawdziwe jedynie w odniesieniu do kwoty VAT, której dostawca nie musi pokrywać z własnych środków. Pozostaje jednak jeszcze kwestia wartości samej dostawy, za którą nie otrzymuje on zapłaty.
Należy też zwrócić uwagę na to, że kwota podatku naliczonego jest przez dłużnika uwzględniana w rozliczeniu, chociaż dłużnik nie wykłada jej z własnej kieszeni. Razem z podatkiem naliczonym jest wykazywany podatek należny, a zatem operacja jest wyłącznie rachunkowa, a nie finansowa. Z kolei po sprzedaży towarów ostatecznemu konsumentowi powstanie obowiązek odprowadzenia VAT na rzecz fiskusa. W takiej sytuacji obowiązek korekty VAT naliczonego powodowałby niejako podwójne opodatkowanie, gdyż z uprzedniego rozliczenia pozostałby VAT należny.
Więcej w Rzeczpospolitej z 15 grudnia 2014 r.