Przyczyna zwolnienia musi być znana

Rzeczpospolita (2016-04-11), autor: Robert Horbaczewski , oprac.: GR

kwi 11, 2016
Nienależyte wykonywanie obowiązków nie uzasadnia zwolnienia z pracy – czytamy w Rzeczpospolitej
 
Mężczyzna był zatrudniony na umowie na czas nieokreślony jako informatyk grafik w firmie zajmującej się sprzedażą internetową. Do jego obowiązków należało wykonywanie zdjęć produktów, umieszczanie ich na stronie internetowej oraz właściwe opisanie. W momencie zatrudnienia przedłożył pracodawcy orzeczenie o niepełnosprawności i wskazał, że wynika ona z choroby nowotworowej. W trakcie pracy popełniał dużo pomyłek w opisach produktów. Pracodawca zwracał mu uwagi na bieżąco, prosząc o poprawienie błędów (mężczyzna w procesie podnosił, że cierpi na dysgrafię i dysortografię ale o tych problemach nie informował pracodawcy).
Pod koniec 2014 r. pracodawca zamontował w firmie system komputerowy monitorujący pracę pracowników. Z jego zapisów wynikało, że mężczyzna ma wydajność na poziomie 15-30 proc., podczas gdy inni – 90 proc. W lutym 2015 r. właściciel firmy udzielił pracownikowi trzech dni urlopu, aby – jak stwierdził – zastanowił się, czy chce dalej pracować, i przemyślał „sens pracy”.
Kiedy po urlopie pracownik wrócił do pracy, otrzymał oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę wskazano nienależyte wykonywanie obowiązków. Zdaniem mężczyzny powód jest niekonkretny. Tak samo uznał Sąd Rejonowy w Lublinie (sygn. akt: VII Pa 6/16) i zasądził od pracodawcy 5100 zł odszkodowania za bezprawne wypowiedzenie umowy. Podniósł, że w oświadczeniu powinna być wskazana konkretna, aktualna i prawdziwa przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie. A w tej sprawie określenie przyczyny jest zbyt ogólnikowe. Pracownik ma bowiem prawo wiedzieć, jakie konkretnie zarzuty stawia mu pracodawca, co wiąże się z decyzją o wniesieniu odwołania do sądu pracy. Mężczyzna nie został natomiast poinformowany, czy jest zwolniony za niewłaściwe wykorzystanie czasu pracy czy za pomyłki i błędy na stronach internetowych.
Sąd nie zgodził się z pracodawcą, że po rozmowach dyscyplinujących mężczyzna wiedział, jakie zastrzeżenia ma pracodawca. Sama rozmowa nie oznacza, że z tego powodu nastąpi rozwiązanie umowy o pracę.

Więcej w Rzeczpospolitej z 11 kwietnia 2016 r.