Warto zgłosić wypadek nawet z opóźnieniem

Dziennik Gazeta Prawna (2016-04-21), autor: Maciej Ambroziewicz , oprac.: GR

kwi 25, 2016
W ubiegłym miesiącu nasi pracownicy ulegli zbiorowemu wypadkowi przy pracy. Jednak za namową pracownika służby bhp nie powiadomiliśmy inspektora pracy i prokuratora. Nasz behapowiec argumentował to tym, że na pewno będzie kontrola, a pracodawca zostanie ukarany mandatem. Czy grożą nam z tego powodu jakieś konsekwencje, a jeżeli tak, to jakie? – pyta czytelnik Dziennika Gazety Prawnej
 
Jak odpowiada  ekspert współpracujący z „DGP” – Artykuł 234 par. 1 kodeksu pracy nakazuje, aby w razie wypadku przy pracy pracodawca podjął niezbędne działania eliminujące lub ograniczające zagrożenie, zapewnił udzielenie pierwszej pomocy osobom poszkodowanym i ustalił w przewidzianym trybie okoliczności i przyczyny wypadku oraz zastosował odpowiednie środki zapobiegające podobnym wypadkom w przyszłości. W myśl rozporządzenia w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy, do zbadania okoliczności i przyczyn zdarzenia powołuje się zespół powypadkowy (co do zasady składający się z pracownika służby bhp oraz społecznego inspektora pracy), który powinien tego dokonać do 14 dni od uzyskania zawiadomienia o wypadku, a następnie sporządzić protokół powypadkowy według wzoru ustalonego w przepisach rozporządzenia w sprawie wzoru protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy.
Niezależnie od powyższych działań zgodnie z art. 234 par. 2 k.p. pracodawca jest zobowiązany niezwłocznie zawiadomić właściwego okręgowego inspektora pracy i prokuratora o śmiertelnym, ciężkim lub zbiorowym wypadku przy pracy oraz o każdym innym wypadku, który wywołał wymienione skutki, mającym związek z pracą, jeżeli może być uznany za wypadek przy pracy. Niedopełnienie tego obowiązku może stanowić nie tylko wykroczenie zagrożone karą grzywny od tysiąca do 30 tys. zł, o którym mowa w art. 283 par. 2 k.p., ale również – zgodnie z art. 221 kodeksu karnego – przestępstwo zagrożone karą grzywny do 180 stawek dziennych (stawkę dzienną ustala sąd, przy czym jej wysokość nie może wynosić mniej niż 10 zł i więcej niż 2000 zł) albo karą ograniczenia wolności. Należy zatem niezwłocznie zgłosić taki wypadek, pozwoli to bowiem uchronić się przed surowymi konsekwencjami.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 21 kwietnia 2016 r.