Fiskus nie zarobi na delegacji

Rzeczpospolita (2016-05-12), autor: Maj , oprac.: GR

maj 12, 2016
Polak pracujący we Włoszech nie musi rozliczać się z polskim fiskusem, jeśli za granicę wyjechał na dłużej i z rodziną. Nie zmienia tego pozostawienie w Polsce mieszkania i stała umowa o pracę, w której wziął bezpłatny urlop – czytamy w Rzeczpospolitej
 
Pytając o podatkowe skutki przeprowadzki, Polak opisał, że od maja 2013 r. pracuje we Włoszech dla spółki powiązanej z jego polskim pracodawcą. Za pierwszy miesiąc otrzymał wynagrodzenie od polskiego pracodawcy. Z przyczyn formalnych z włoską firmą zawarł umowę obowiązującą od czerwca 2013 r. do kwietnia 2016 r.
W Polsce otrzymał na ten czas bezpłatny urlop. W czerwcu 2013 r. dołączyła do niego żona z dziećmi, które zaczęły się uczyć we włoskiej szkole. W Polsce małżonkowie zostawili mieszkanie, które wynajmowali. Czynsz wpływał na rachunek w polskim banku.
Polak wystąpił do ZUS o zachowanie wobec niego polskich przepisów o ubezpieczeniach społecznych. W kraju bywał sporadycznie. Nie osiągał tutaj przychodów poza najmem, z którego PIT rozliczał w Polsce.
Pytanie dotyczyło tzw. rezydencji podatkowej, tj. ustalenia, czy będzie musiał odprowadzać PIT od całości swoich dochodów Polsce, a nie tylko od tych, które tutaj powstają – jak czynsz najmu.
Zgodnie z ustawą o PIT podatek od całości dochodów w Polsce odprowadzają osoby, które mają w kraju miejsce zamieszkania. Ustawa wprost przesądza, że za osobę mieszkającą w Polsce uważa się osobę, która tutaj przebywa dłużej niż 183 dni w roku albo tutaj ma centrum interesów osobistych lub gospodarczych (tzw. ośrodek interesów życiowych).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 10 maja 2016 r. (sygn. akt: III SA/Wa 1466/15) nie zgodził się z izbą, że w opisanej sytuacji Polak nie przeniósł do Włoch swojego centrum interesów gospodarczych, mimo że główne źródło przychodów – umowa o pracę – znajduję się w tym kraju.
Przede wszystkim sąd zwrócił jednak uwagę na to, że już samo skoncentrowanie życia rodzinnego za granicą przemawia o braku rezydencji w Polsce.
Określenie kraju rezydencji zależy od oceny wielu czynników. W tym przypadku – jak stwierdził WSA – zdecydowanie więcej przemawiało za uznaniem, że Polak nie ma w Polsce miejsca zamieszkania.

Więcej w Rzeczpospolitej z 12 maja 2016 r.