Fiskus nie chce oddawać nadpłaconego podatku

Rzeczpospolita (2016-05-18), autor: Przemysław Wojtasik , oprac.: GR

maj 18, 2016
Firmy, które stosowały – także wskutek nieprawidłowych interpretacji skarbówki – zbyt wysokie stawki VAT, mają problemy z jego odzyskaniem – czytamy w Rzeczpospolitej
 
Ciężar podatku ponosi klient, jeśli więc sprzedawca dostanie jego zwrot, bezpodstawnie się wzbogaci. Tak argumentuje skarbówka, odmawiając przedsiębiorcom ubiegającym się o odzyskanie nadpłaconego – wskutek zastosowania zbyt wysokiej stawki – VAT.
Ta niemiła niespodzianka spotyka m.in. właścicieli siłowni i klubów fitness. Przypomnijmy, że fiskus długo kazał im płacić 23 proc. VAT od oferowanych usług. Twierdził, że preferencyjna, 8-proc. stawka dotyczy tylko samego wstępu do obiektu, a nie korzystania ze znajdujących się w nim urządzeń. Skarbówka ustąpiła w tej sprawie dopiero po przegranych w sądzie.
Po przyznającej rację podatnikom interpretacji ogólnej ministra finansów (nr PT1/033/32/354/LJU/14) firmy, które odprowadzały wyższy VAT, próbują odzyskać różnicę w stawkach. To jednak nie jest takie proste.
Przekonała się o tym chociażby spółka prowadząca ośrodek sportowo-rekreacyjny, która pobierała zbyt wysoki VAT m.in. przy sprzedaży biletów na basen i saunę.
Poznańska izba skarbowa uznała, że nie jest możliwe odzyskanie podatku odprowadzonego od dokumentowanej paragonami sprzedaży na rzecz osób fizycznych (nieprowadzących działalności gospodarczej). Spółka nie odda im bowiem różnicy w cenie (bo nie ma możliwości zidentyfikowania tych klientów). Zwrot podatku byłby więc dla niej nieuzasadnionym przysporzeniem majątkowym. Prowadziłoby to do bezpodstawnego wzbogacenia po strome spółki (interpretacja nr ILPP2/4512-1-902/15-3/JK).
Tak też było w sprawie rozpatrywanej przez Izbę Skarbową w Łodzi (interpretacja nr IPTPP1/4512-546/15-2/RG). Podkreśliła ona, że nienależnie naliczona kwota VAT należy się osobom, które faktycznie poniosły ekonomiczny ciężar podatku, czyli klientom nabywającym karty wstępu do obiektów sportowych (a nie sprzedawcy).
W negatywnych interpretacjach skarbówka powołuje się na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego sprzed kilku lat (sygn. I GPS 1/11). Stwierdzono w niej, że przekazanie przedsiębiorcy kwoty otrzymanej już od konsumenta prowadziłoby do uzyskania podwójnego zwrotu.

Więcej w Rzeczpospolitej z 18 maja 2016 r.