Sam fakt wypłaty wynagrodzenia od polskiej firmy podatnikowi zagranicznemu oznacza, że trzeba od przelewu potrącić podatek w wysokości nawet 20 proc. kwoty wynagrodzenia – to jedna z dwóch możliwych interpretacji przepisów ustaw o PIT i CIT. Alternatywna zakłada, że podatek trzeba pobrać dopiero wtedy, gdy oprócz wypłaty od polskiego rezydenta zagraniczny podatnik rzeczywiście pracował w Polsce – czytamy w Rzeczpospolitej
Wybór nie jest łatwy, bo Naczelny Sąd Administracyjny w niedawnych wyrokach potwierdza poprawność raz jednej, a raz drugiej interpretacji.
Z problemem muszą się zmierzyć polskie firmy współpracujące z rezydentami z innych krajów.
Źródłem wątpliwości jest brzmienie art. 3 ust. 2 ustawy o CIT. Zgodnie z nim podatnicy, jeżeli nie mają na terytorium Polski siedziby lub zarządu, podlegają obowiązkowi podatkowemu tylko od dochodów, które osiągają na terytorium Polski. Analogiczny przepis, art. 3 ust. 2a, znajduje się w ustawie o PIT.
Polscy przedsiębiorcy, gdy wpłacają takim osobom i firmom wynagrodzenie, powinni potrącić tzw. podatek u źródła, w zależności od charakteru przychodu i treści międzynarodowych umów nawet 20 proc., i wpłacić tę kwotę na konto urzędu skarbowego.
Wątpliwości praktyczne budzi ustalenie, kiedy dochody są osiągane na terytorium Polski.
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 19 maja 2016 r. uznał na przykład, że takim dochodem jest czynsz za najem narzędzi remontowych, używanych za granicą (sygn. II FSK1577/14). Sprawa dotyczyła spółki z siedzibą w Polsce, która wykonywała prace remontowe. W kraju, w którym akurat wykonuje zlecenie, wynajmuje od lokalnych firm narzędzia i elementy zaplecza technicznego, których używa na miejscu.
Firma zapytała izbę skarbową, czy od wynagrodzenia za najem powinna pobrać podatek u źródła. Izba odpowiedziała, że tak, bo usługa wynajmu jest świadczona na rzecz polskiej firmy. Dochód opodatkowany jest więc w Polsce. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił ten wyrok, ale NSA przyznał rację fiskusowi. NSA w tym wyroku przychylił się do stanowiska, że miejsce świadczenia usług, wykonywania czynności lub miejsce dokonania wypłaty nie ma dla omawianej kwestii żadnego znaczenia.
Nie znaczy to jednak, że NSA stoi w tej sprawie na niekorzystnym dla podatników stanowisku. W innych niedawnych orzeczeniach NSA przyznawał rację podatnikom.
Tak było w sprawie polskiej spółki sprzedającej za granicą sprzęt fotograficzny (sygn. II FSK 227/16). Firma korzystała z usług lokalnych kancelarii prawnych, by odzyskać od nierzetelnych klientów niespłacone należności. Zagraniczni prawnicy pracowali oczywiście na miejscu, a nie w Polsce. NSA 7 lipca 2016 r. oddalił skargę fiskusa na korzystny wyrok, w którym sąd z Gliwic stwierdził, że pod pojęciem terytorium, z którym wiąże się osiąganie dochodów, należy rozumieć miejsce, gdzie dokonują się czynności, które generują ten dochód. Podobnie też 7 lipca 2016 r. NSA orzekł ws. Dochodu kolumbijskiej firmy doradczej, przygotowującej- dla polskiej spółki badania tynku kolumbijskiego (sygn. II FSK 49/16).
Więcej w Rzeczpospolitej z 8 sierpnia 2016 r.