Podatek może wrócić….

Rzeczpospolita , autor: Grażyna J. Leśniak , oprac.: GR

sierpień 2, 2007

Skarbówka podliczyła, ile zaoszczędzili Polacy wskutek zniesienia podatku od darowizn dla najbliższej rodziny. Budżet stracił na rym blisko 400 mln zł. Czy to zwiastun, że ulga zniknie

Do piątku, 13 lipca, urzędy skarbowe w całym kraju musiały przekazać Ministerstwu Finansów informacje, o ile zmniejszyły się dochody gmin po wprowadzeniu zwolnienia od podatku od spadków i darowizn dla najbliższej rodziny. Wpływy z niego trafiają bowiem do kasy samorządowej. Po podliczeniu okazało się, że w kieszeni Polaków zostało około 385 mln zł.

To znacznie więcej, niż przewidywało Ministerstwo Finansów^ godząc się na zwolnienie z podatku przekazywanych w darowiźnie domów, mieszkań, samochodów, akcji, a także pożyczanych najbliższym pieniędzy.

Według ministerstwa budżet stracił więcej,niż planowano,ponieważ wzrosła – i to znacząco – wartość nieruchomości w stosunku do pierwszego kwartału 2006 r.

Eksperci się obawiają, że ściągane z całego kraju dane mają tylko dostarczyć argumentów za likwidacją tych zwolnień podatkowych. – To jest skutek porządkowania majątków w rodzinach, które dopiero teraz zdecydowały się uregulować kwestie własnościowe. Oszacowane przez ministerstwo skutki finansowe wydąją mi się jednak zbyt wysokie. Nie ma bowiem pewności, ile zyskałby budżet, gdyby ten podatek był – przekonuje Irena Ożóg, doradca podatkowy. Według niej istnieje jednak ryzyko, że te dane mogą się stać pretekstem do ograniczenia zwolnień.

Więcej Rzeczpospolita.