Robotnik drogowy pilnie poszukiwany…

ŻYCIE WARSZAWY , autor: Agata Sabała , oprac.: GR

sierpień 13, 2007

Sprawdź, jakie zawody cieszą się największym wzięciem

Na Mazowszu brakuje robotników drogowych, sprzątaczek, telemarketerów. W powiatowych urzędach pracy czekają na nich oferty. Ale chętnych nie ma.

Najpilniej poszukiwani są niewykwalifikowani pracownicy. Ich poprzednicy wyjechali na Zachód, a pracodawcy mają duży problem z obsadzeniem wakatów.

Sprzątaczka nie zarobi dużo – ok. tysiąca złotych, ale niewykwalifikowany robotnik drogowy może dostać w stolicy już od półtora cło dwóch tys. zł, a pomocnik w firmie zajmującej się remontami mieszkań nawet 2,5 tys. zl (pensja zależy od liczby zleceń). To więcej niż zarobki początkującego nauczyciela – ok. 1,2 tys. zł.

Wolne miejsca

Najbardziej poszukiwani w urzędzie pracy są robotnicy drogowi i budowlani, pracownicy biurowi i administracyjni oraz sprzątaczki. Dla tych ostatnich w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Warszawie w zeszłym roku było prawie 2500 ofert na 1404 chętnych. Natomiast na 225 zarejestrowanych w urzędzie robotników drogowych czekało aż 638 propozycji.

Bez trudu zajęcie znaleźć mogą też telemarketerzy. Na 65 bezrobotnych wykonujących ten zawód czekało ponad 700 miejsc pracy. W stolicy poszukiwani są też kierowcy ciągników. Takich pracowników szukały 54 firmy. Nie zgłosił się nikt.

Więcej Życie Warszawy