Przedsiębiorcy czekają na euro, NBP czeka na raport…

Gazeta Wyborcza , autor: PATRYCJA MACIEJEWICZ , oprac.: GR

wrz. 25, 2007


Narodowy Bank Polski rozpoczął dyskusję o naszym członkostwie w strefie euro. Sam nie zabiera w niej głosu, czekając na raport, który ma być gotowy za prawie półtora roku. Jeszcze za prezesury Leszka Balcerowicza w NBP przygotowano raport o korzyściach i kosztach przystąpienia do strefy euro. Był on jednoznacznie pozytywny-plusy wspólnej waluty przeważały nad minusami.

Nowy prezes Sławomir Skrzypek zlecił opracowanie nowego raportu. Ma on powstać na ostatnią chwilę przed spełnieniem przez Polskę kryteriów członkostwa w Eurolandzie. Według zapowiedzi rządu stanie się

to w 2009 r. Do tego czasu ani prezes NBP, ani eksperci banku nie chcą wypowiadać się na temat skutków wspólnej waluty dla naszej gospodarki. – Przyjmujemy postawę neutralną-powtarza prezes Skrzypek.

Wczoraj spotkał się z finansistami w redakcji „Rzeczpospolitej”, a potem z przedsiębiorcami w Business Center Club. – W czym dokonane już analizy są niedostateczne – dopytywał Jan Król z BCC. – Tamten raport trzeba uaktualnić – odpowiedział Skrzypek, dodając, że liczył on 110 stron, a raport Banku Anglii aż 6 tys.

Przedsiębiorcy z BCC są zdeklarowanymi zwolennikami wspólnej waluty i jak najszybszego zastąpienia nią złotego. Rozpoczęli już kampanię Pro Euro. Wychodzą z założenia, że im wcześniej i więcej Polacy dowiedzą się o euro, tym łatwiej będzie zminimalizować np. ryzyko podwyżek cen.

NBP chce jednak, by do momentu opublikowania nowego raportu trwała dyskusja o wspólnej walucie, w której byłyby prezentowane -jak powiedział Skrzypek – nawet najbardziej abstrakcyjne poglądy”. Wczoraj podczas konferencji w redakcji Rzeczpospolitej” zasiedli zarówno entuzjaści wprowadzenia euro, jak i sceptycy.

Więcej Gazeta Wyborcza.