Czy waloryzować renty i emerytury…

Rzeczpospolita , autor: Eg , oprac.: GR

lt. 27, 2007

Emeryci i renciści nie powinni liczyć na coroczną waloryzację rent i emerytur. Zabiega o to minister pracy Anna Kalata. Jednak zdaniem Ministerstwa Finansów byłby to zbyt kosztowne dla budżetu, a zyski dla zainteresowanych byłyby nikłe.

Jestem bardzo sceptyczna wobec corocznej waloryzacji Techniczne koszty takiej operacji są bardzo wysokie, a rekordowo niska inflacja ubiegłoroczna i niska inflacja przewidywana dla roku bieżącego sprawiają co wynika z naszych analiz iż podwyżki emerytur i rent byłyby w ujęciu netto niewielkie, wręcz irytująco niskie powiedziała wicepremier i minister finansów Zyta Gilow-skaw wywiadzie dla PAP.

Wcześniej Kalata zapowiedziała, że jej resort starać się będzie, aby waloryzacja rent i emerytur była przeprowadzana corocznie i jej poziom wynosił 20 procent wskaźnika wzrostu płac. Jej zdaniem w budżecie na 2008 rok powinno się znaleźć na ten cel ponad 4 mld zl

Nie wiem, dlaczego pani minister Kalata zakłada tak wysoką waloryzację. Przesłanka formalna, czyli wysoka inflacja nie występuje. Przeciwnie ubiegłoroczny wskaźnik inflacji był rekordowo niski i wyniósł zaledwie 1,0 proc, był praktycznie najniższy od początku lat 70. Jeśli do tego 1 pkt proc. inflacji dodamy spodziewane około 2 pkt proc. w tym roku, to jest to za mało na waloryzację, a minister Kalata doskonale wie, iż celem waloryzacji nie jest zmiana systemu emerytalno-rentowego, tylko dostosowanie poziomu świadczeń do realnej wartości pieniądza przekonywała szefowa resortu finansów.