Pracodawcy łamiącemu prawa zatrudnionych grozi odszkodowanie…

Rzeczpospolita , autor: Agata Lankamer Prasołek , oprac.: GR

październik 10, 2007


Pracodawcy łamiącemu prawa zatrudnionych grozi odszkodowanie

Pracodawcy nieprzestrzegającemu przepisów i łamiącemu prawa zatrudnionych grozi odszkodowanie. Z reguły o ich przyznaniu i wysokości decydują sądy pracy. Ale nie zawsze.

Odszkodowanie płaci szef, który postępuje wobec pracownika niezgodnie z przepisami, np. zwalnia go nieprawidłowo czy bez uzasadnionego powodu. By je uzyskać, często poszkodowany musi wystąpić do sądu. Niektóre rekompensaty przysługują mu jednak automatycznie, z mocy samego prawa.

LICZYMY JAK EKWIWALENT

Większość odszkodowań obliczamy tak jak ekwiwalent za niewykorzystany urlop wypoczynkowy. Wynika tak z § 2 ust. 1 rozporządzenia z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy (DzU nr 62, poz. 289 ze zm.). Do podstawy ich wymiaru wchodzą zatem następujące składniki wynagrodzenia:

– w stałej stawce miesięcznej

– z miesiąca rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy,

– zmienne za okresy nie dłuższe niż miesiąc – w przeciętnej wysokości wypłaconej podczas trzech miesięcy poprzedzających miesiąc rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy (jeśli osoba pracowała w danym zakładzie krócej niż te trzy miesiące, to otrzymane składniki dzielimy przez liczbę dni, za które przysługiwały, oraz mnożymy przez liczbę dni, jakie powinna przepracować,

– za okresy dłuższe niż miesiąc

– w średniej wysokości wypłaconej podczas 12 miesięcy poprzedzających miesiąc rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy.

Uzyskany wynik stanowi wysokość miesięcznego odszkodowania. Jeżeli przepis przewiduje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za dwa czy trzy miesiące, średnią arytmetyczną mnożymy odpowiednio przez dwa lub trzy, a gdy za pół miesiąca – dzielimy przez dwa.

Podstawy wymiaru odszkodowań nie dzielimy zatem przez współczynnik ekwiwalentu za urlop (w tym roku wynosi on 21). Poprzestajemy na oszacowaniu średniej arytmetycznej. Nie ma bowiem potrzeby ustalania wartości za jeden dzień.

Więcej Rzeczpospolita.