Przyjęcie wspólnej waluty możliwe, ale niepolitycznie…

Rzeczpospolita , autor: Elżbieta Glapiak , oprac.: GR

październik 17, 2007


Jedna z najważniejszych przeszkód została pokonana – deficyt finansów publicznych ma wynieść w tym roku tyle, ile wymaga Bruksela, czyli 3 procent PKB. Jednak przeciwko szybkiemu wejściu do eurolandu są politycy i niektórzy ekonomiści

Polska od momentu wejścia do Unii Europejskiej wykonała długą i ciężką drogę – stwierdziła po posiedzeniu rządu wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska. – Obniżyliśmy w tym czasie deficyt finansów publicznych z prawie 6 proc. PKB do 3 proc. PKB. To znacznie lepiej niż szacowaliśmy przed rokiem, według tamtych planów miał on sięgnąć w tym roku 3,4 proc. PKB.

W następnych latach deficyt ma być jeszcze niższy i osiągnąć poziom 2,5 proc. PKB w 2010 r. Taki scenariusz zapisano w najnowszej aktualizacji programu konwergencji, który w najbliższych dniach zostanie przekazany Komisji Europejskiej. Wczoraj przyjął go rząd.

Dług sektorów rządowego i samorządowego utrzyma się na poziomie poniżej 50 proc. PKB, a tym samym poniżej wartości referencyjnej w całym prognozowanym okresie. Średnioroczna dynamika cen konsumpcyjnych będzie zbliżona w przyszłym roku do tegorocznego poziomu i wyniesie 2,3 proc. Resort finansów założył, że w kolejnych latach celem polityki pieniężnej stanie się dążenie do ustabilizowania inflacji na poziomie ustalonym przez Radę Polityki Pieniężnej, czyli 2,5 proc.

Złote liczby

Program konwergencji zakłada dobrą sytuację makroekonomiczną kraju. Tempo wzrostu gospodarczego ma wynieść w całym 2007 roku 6,5 proc. PKB. To więcej niż w zeszłym, gdy wyniosło ono 6,1 proc. PKB.

Następne lata przyniosą tylko niewielki spadek dynamiki – resort szacuje, że w 2008 roku tempo wzrostu PKB będzie równe potencjalnemu tempu wzrostu gospodarki, które ma wynieść ok. 5,5 proc. Tempo wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych w przyszłym roku będzie za to nieznacznie wyższe i wyniesie 6,2 proc. Wpłynie na to przede wszystkim dalsze obniżanie klina podatkowego i waloryzacja rent i emerytur.

Więcej Rzeczpospolita.