Wózek inwalidzki bez tajemnic

www.niepelnosprawni.pl , autor: Magdalena Gajda , oprac.: GR

listopad 5, 2007


WÓZEK inwalidzki bez tajemnic

Dobry wózek jest jak dobre auto, a jego wybór przypomina szycie garnituru na miarę albo właśnie zakup nowego samochodu. Trzeba analizować zalety, funkcjonalność, wyposażenie oraz markę, cenę, dostępność serwisu i renomę producenta. Co oferuje rynek? Jak wybrać wózek najodpowiedniejszy do stopnia niepełnosprawności?

Jeszcze do lat 70. ubiegłego wieku wózek był po prostu meblem na kółkach do transportowania pacjentów. Konstruowali go ludzie chodzący, niemający praktycznej wiedzy o codziennym życiu na wózku, a więc brali pod uwagę bardziej wygodę opiekunów niż samych użytkowników. Kiedy owi użytkownicy zaczęli intensywnie przypominać, że mają takie samo, jak osoby zdrowe, prawo do uczestnictwa w życiu społecznym – nastąpił przełom. Konstruktorzy zaprosili niepełnosprawnych do wspólnego stworzenia sprzętu służącego do wygodnego przemieszczania się – po domu, do pracy, na uczelnię, do restauracji czy na zimowe spacery, ale także do rehabilitacji użytkownika.

Pierwsze zmiany techniczne wywodzą się ze sportu. Zaproponowali je niepełnosprawni koszykarze, którzy potrzebowali wózka lekkiego, do szybkiego poruszania się, zwrotnego, do nagłych zmian kierunku jazdy, łatwego w manewrowaniu i prostego, aby szybciej na niego wsiadać po ewentualnej wywrotce. I mimo że na pierwszy rzut oka konstrukcja wózka i mechanizm do jego składania z wykorzystaniem ramy i kół rowerowych niewiele się zmieniły, to znacznie poprawiły się inne parametry. Zmniejszył się ciężar – dzięki nowym wzorom i materiałom niektóre wózki manualne ważą już dzisiaj ok. 5 kg. Zwiększyła się wytrzymałość, a obsługa – kierowanie, przesiadanie się, pokonywanie przeszkód – stała się łatwiejsza. Prawdziwy przełom konstrukcyjny nastąpił po Igrzyskach Paraolimpijskich w Montrealu w 1980 roku, kiedy Amerykanie po raz pierwszy zaprezentowali wózek na kołach ukośnie ustawionych do podłoża.

przeczytaj czały artykuł >>