Rzecznik skarży przepisy emerytalne do trybunału…

Rzeczpospolita , autor: Danuta Frey , oprac.: GR

listopad 23, 2007


Kobiety i mężczyźni powinni przechodzić na emeryturę w takim samym wieku, uważa rzecznik praw obywatelskich. Chce zaskarżyć do Trybunału Konstytucyjnego przepisy w tej sprawie.

Wniosek jest już prawie gotowy, ale ostateczną decyzję o skierowaniu go do TK Janusz Kochanowski podejmie w poniedziałek lub we wtorek, po konsultacji z ekspertami, z którymi ma się spotkać na początku przyszłego tygodnia. Wiek emerytalny w Polsce wynosi 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Zdaniem rzecznika powinien być równy dla obu grup. Kobiety powinny odchodzić na emeryturę później niż obecnie.

– Chcę zaskarżyć art. 24 ust. 1 ustawy emerytalnej, ponieważ obecny stan nasuwa wątpliwości – powiedział Rz” Kochanowski.

– Spodziewam się rozsądnej reakcji, a przynajmniej pełnego zrozumienia. Nie ma bowiem racjonalnych argumentów, które by usprawiedliwiały obecne zróżnicowanie wieku emerytalnego według płci. Wiele krajów już wprowadziło lub zamierza wprowadzić jednolity wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn.

Chodzi o to, żeby również nasz rząd zechciał podjąć tę sprawę. Leży to we wspólnym interesie kobiet. Te, które chcą pracować dłużej, otrzymywałyby takie prawo, a tych, które chcą przejść na wcześniejszą emeryturę, nie pozbawiano by tej możliwości. Zrównanie wieku emerytalnego nie wyklucza bowiem traktowania go elastycznie. Kobieta, która będzie chciała wcześniej odejść z pracy, będzie mogła to zrobić, ale otrzyma niższe świadczenie.

Zmniejszone emerytury

Obecny niższy wiek emerytalny kobiet, a co za tym idzie krótszy okres ubezpieczenia, prowadzi do tego, że odchodząc z pracy po ukończeniu 60 lat, uzyskują emeryturę w wysokości odpowiadającej zaledwie 66 proc. świadczenia mężczyzny przechodzącego na emeryturę po 65. roku życia. Kobiety z krótszym stażem pracy (25 i 30 lat) mogą się spodziewać jeszcze niższych świadczeń. Po przejściu na emeryturę w wieku 60 lat będą ją otrzymywać w wysokości 30 – 40 proc. wcześniejszych zarobków.

W praktyce może to oznaczać konieczność zapewnienia im emerytur minimalnych (obecnie wynosi ona 597,46 zł brutto). Nabycie uprawnień emerytalnych traktowane jest jako uzasadniona przyczyna wypowiedzenia pracy kobietom, które chciałyby dłużej pracować, ale nie zapewnia automatycznie minimalnej emerytury.

Więcej Rzeczpospolita.