Fiskus nie daje ulgi przy starych spadkach…

Rzeczpospolita , autor: Grażyna J. Leśniak , oprac.: GR

gru 13, 2007


Urzędnicy skarbowi utrudniają skorzystanie z podatkowego zwolnienia osobom, które otrzymały w spadku działkę czy mieszkanie przed laty, choć dopiero w tym roku sąd to potwierdził.

Trudności mogą się spodziewać wszyscy ci. którzy w urzędzie skarbowym będą chcieli zgłosić nabycie własności rzecz) lub praw majątkowych.

Chodzi o tzw. stare spadki sprzed kilku czy kilkunastu wręcz lat, których nabycia obdarowani wcześniej nie zgłaszali, ponieważ nie mieli takiej ptrzeby. Bo np. nie zamierzali sprzedawać odziedziczonego po rodzicach domu czy mieszkania. I dopiero w tym roku wystąpili do sądu o stwierdzenie nabycia spadku.

Fakt, ze takie orzeczenie otrzymali, nie ułatwi im jednak sprawy. Fiskus wszelkimi dostępnymi środkami stara się uniemożliwić zainteresowanym spełnienie warunków formalnych uprawniających do skorzystania z nowego, obowiązującego od i stycznia zwolnienia w podatku od spadków i darowiz.n. Spadkobierców czeka więc długi bój z urzędami skarbów) mi, który może ich zaprowadzić nawet przed sąd.

Pod groźbą grzywny

Chodzi o art. 4a ustawy, który wprowadził zwolnienie z podatku własności rzecz) lub praw majątkowych odziedziczonych przez najbliższą rodzinę – małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Pod jednym wszak warunkiem: że w ciągu miesiąca od dnia powstania obowiązku podatkowego powstałego na podstawie art. 6 ust. i pkt 2 – 8 j ust. 2, a w przypadku nabycia w drodze dziedziczenia – w ciągu miesiąca od dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego nabycie spadku, zgłoszą nabycie właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego. Muszą to zrobić na formularzu SD-Zi. W przeciwnym razie będą musieli zapłacić podatek na zasadach określonych dla nabywców zaliczonych do 1 grupy podatkowej (art. 4a ust. 3).

I tu zaczynają się problemy. Pracownicy urzędów skarbowych nie chcą przyjmować zgłoszeń na właściwym formularzu SD-Zl, gdy się zorientują, że dotyczą one spadków sprzed lat.

– Powiedziano mi, że wypełniłem zły formularz. Urzędnik nie chciał go przyjąć i nakazał mi złożenie SD-3. Ody się upierałem, zagroził mi karą w wysokości 2,5 tys. – skarży się podatnik z Warszawy. Jak mówi, formularza nie chciano leż przyjąć w biurze podawczym urzędu skarbowego.

Z sygnałów docierających do naszej redakcji wynika, że nie jest to przypadek odosobniony. W niektórych urzędach zainteresowani informowani są o tym niemalże w drzwiach.

Niektórzy ulegają presji urzędników i składają formularze SD-3, pozbawiając się szansy walki o swoje prawa Paraliżujące jest dla nich zwłaszcza widmo kary porządkowej, jaką organ może na nich nałożyć na mocy art. 262§i pkt 201 ordynacji podatkowej. Tymczasem nie powinni rezygnować ze składania formularza SD-Zi. Mogą go wysłać do urzędu skarbowego listem poleconym.

Więcej Rzeczpospolita.