Najbliższa rodzina może skorzystać z całkowitego zwolnienia z podatku od spadków. Nie dotyczy to jednak zięcia i synowej, teścia i teściowej.

Zgłoszenia w urzędzie skarbowym powinien dokonać nabywca, a więc spadkobierca, zapisobiorca czy też inna bliska osoba, która otrzymała zachowek.

UWAGA! Niedopełnienie obowiązku zawiadomienia urzędu skarbowego na czas spowoduje, że zapłacimy podatek zgodnie z zasadami odnoszącymi się do bliskich z I grupy podatkowej, tak jakby nie było tego generalnego zwolnienia.

Jeśli więc spóźnimy się ze zgłoszeniem spadku, zapłacimy od niego podatek. Obciąży on nadwyżkę ponad kwotę wolną od podatku wynoszącą dla nabywców z I grupy podatkowej 9637 zł i obliczony będzie zgodnie z najłagodniejszą, progresywną skalą przewidzianą dla tej grupy podatkowej.

Krąg spadkobierców, którzy mogą skorzystać z nowego, całkowitego zwolnienia, jest więc nieco węższy od kręgu bliskich zaliczanych do pierwszej grupy podatkowej.

Przed 1 stycznia 2007 r. spadek na rzecz np. syna i synowej był opodatkowany tak samo. Teraz syn, który wspólnie z żoną odziedziczył po swych rodziców np. dom rekreacyjny, nie zapłaci żadnego podatku, natomiast jego żona musi się rozliczyć z fiskusem. Jeśli jednak syn daruje następnie żonie ten domek czy udział w nim, żadnego podatku nie będzie.

Trzeba zgłosić w urzędzie

Całkowite zwolnienie dla najbliższych nie jest limitowane. Korzysta z niego zarówno ten, kto odziedziczył np. udział w mieszkaniu wart 40 tys. zł, jak i ktoś, kto jest dziedzicem wielomilionowej fortuny

Warunkiem skorzystania z nowego zwolnienia j est zgłoszenie otrzymanego spadku w urzędzie skarbowym naczelnikowi urzędu. Takiego obowiązku nie ma, gdy wartość majątku uzyskanego od tej samej osoby albo po tej samej osobie w okresie poprzedzającym rok, w którym nabyło się spadek, nie przekracza kwoty wolnej od podatku, tj. 9637 zł.

Więcej Rzeczpospolita.