ZUS bezprawnie obniża emerytury

Rzeczpospolita , autor: Mateusz Rzemek , oprac.: GR

mar 27, 2008

Rzeczpospolita z 27 marca 2008 r. pisze o problemach jakie z ustaleniem wysokości emerytury ma część osób starających się o świadczenie. W artykule czytamy m.in.:

ZUS BEZPRAWNIE OBNIŻA EMERYTURY I RENTY

Osoby które ubiegają się o emerytury i renty, mają ogromne problemy z udowodnieniem w ZUS wysokości zarobków sprzed 1980 r. Na razie mogą z nim walczyć tylko przed sądem.

– Wiele osób ma teraz kłopoty z udowodnieniem zarobków sprzed 1980 roku, gdyż pracodawcy nie mieli wówczas obowiązku przetrzymywania tej dokumentacji tak jak teraz.

Stosowano także metodę wpisywania zarobków do legitymacji ubezpieczeniowych pracowników, ale nie wszyscy o to dbali. ZUS też nie ma informacji o składkach opłaconych za poszczególnych pracowników. W firmach zatrudniających powyżej 20 osób taki przedsiębiorca płacił hurtem za wszystkie.

Brak dokumentacji płacowej dotyka głównie tych, którzy mieli wynagrodzenie zmienne, akordowe lub uzależnione od ilości przepracowanych godzin.

Okazuje się jednak, że z ustawy emerytalnej nie wynika wprost, by ZUS mógł odmówić obliczenia emerytury na podstawie 20 dowolnie wybranych lat z całego okresu ubezpieczenia, gdy osobie ubiegającej się o to świadczenie brakuje lat składkowych. Taka interpretacja wynika także z wyroku Sądu Najwyższego z 7 maja 2003 r. (III UZP 2/03).

– ZUS już teraz może stosować korzystną interpretację tych przepisów – zauważa Kamil Antonów z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego. – Przy przeliczaniu świadczenia stosuje się bowiem te same zasady obliczania podstawy świadczenia co przy pierwszym obliczeniu emerytury czy renty. Przy pracy na pełnym etacie w pełnym wymiarze do obliczeń powinno być brane minimalne wynagrodzenie obowiązujące w tamtym czasie.

We wtorek 1 kwietnia 2008 r. wypowie się w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny.

Praca za granicą

W podobnej sytuacji są osoby, które na początku lat 90. wyjechały z Polski do pracy u naszych zachodnich sąsiadów.


Opracowanie: Adam Banaszek

Więcej w Rzeczpospolitej.