Czy rzeczywiście emerytury są coraz mniejsze?

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej , autor: Służby Prasowe Ministerstwa , oprac.: GR

kw. 24, 2008


Komunikat Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z 21 kwietnia 2008 r.

Odpowiedź MPiPS na artykuł „Emerytury coraz mniejsze” opublikowany w Gazecie Wyborczej 19 kwietnia 2008 r.

W artykule „Emerytury coraz mniejsze” z dnia 19-20 kwietnia 2008 r. opublikowanym w Gazecie Wyborczej w zaskakująco nierzetelny sposób został przedstawiony problem wysokości przyszłych świadczeń emerytalnych.

W pierwszym akapicie artykułu stwierdza, że „Nowe emerytury będą nawet o 40% niższe od obecnych.” Kilka akapitów dalej zaś „Według ekspertów emerytury z OFE wyniosą 30-50% naszej dotychczasowej pensji. Czemu tak mało?”.

Tylko czy naprawdę jest to „tak mało”?

Według danych ZUS przeciętna emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w okresie I-IX 2007 r. stanowiła 46,5% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Przy czym była to emerytura obliczana w myśl dotychczasowych zasad, tj. wypłacona tylko z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Należy pamiętać, że w ramach nowego systemu emerytalnego emerytura z OFE jest jedynie częścią świadczenia przyszłego emeryta, na dodatek póki co stosunkowo nieznaczną, jeśli brać pod uwagę udział w ogólnej wysokości świadczenia. Zasadnicza część świadczenia emerytalnego będzie pochodziła z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tzw. I filar). Składki do OFE (wynoszące 7,3% podstawy wynagrodzenia) są wnoszone przecież dopiero od 1999 r. i stanowią około jednej trzeciej (37,4%) całej składki emerytalnej (wynoszącej 19,52% wynagrodzenia brutto).

Dla osoby, która w 2009 r. przejdzie na emeryturę, okres oszczędzania na rynku kapitałowym będzie wynosił najwyżej 10 lat w porównaniu do co najmniej 20-letniego okresu ubezpieczenia (minimalny okres ubezpieczenia dla kobiety uprawniający do emerytury według aktualnych przepisów emerytalnych i gwarantujący minimalną wysokość emerytury według nowych przepisów). Biorąc zaś pod fakt uwagę, że przeciętny staż pracy osoby przechodzącej na emeryturę wyniósł 34,2 lata, okres gromadzenia kapitału w OFE będzie stanowił prawdopodobnie jeszcze mniejszy udział w ogólnym okresie gromadzenia kapitału emerytalnego. Z szacunków Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wynika, że łączna emerytura kobiety ur. w 1949 r. z 35- letnim stażem pracy będzie składać się z ok. 10% emerytury pochodzącej z OFE i 90% emerytury pochodzącej z FUS.

W artykule przedstawiono przykład Pani Jadwigi, która jest „dzisiejszą 60-latką” i zgromadziła przez całe swoje życie w OFE 100 tys. zł. Z kontekstu artykułu można wywnioskować, że Pani Jadwiga urodziła się 1949 r. Z uwagi na to, że składki do OFE są odprowadzane dopiero od 1999 r. założenie, że kobieta zgromadziła w tak krótkim czasie 100 tys. zł jest nierealistyczne, gdyż nawet ktoś zarabiający 250% przeciętnego wynagrodzenia od 1999 r. do końca 2008 r. nie zgromadzi więcej na koncie OFE niż ok. 70 tys. zł. Ponadto należy podkreślić, że przewidywana długość życia wykorzystywana w obliczeniach jest w rzeczywistości długością życia osoby w wieku 60 lat (dla obu płci unisex), a nie – jak podają Autorzy – „kobiety”. Parametr trwania życia wspólnego dla obu płci stanowi element solidarnościowy systemu emerytalnego, w tym wypadku ewidentnie korzystny dla kobiet.

Wprowadzenie elementu solidarnościowego jest konieczne ze względu na wcześniejszy wiek przechodzenia kobiet na emeryturę, ich z reguły niższe zarobki oraz dłuższe niż w przypadku mężczyzn okresy nieskładkowe (spowodowane np. przebywaniem na urlopie wychowawczym). W konsekwencji kapitał zgromadzony przez kobiety jest z reguły niższy od kapitału gromadzonego przez mężczyzn.

W celu zmniejszenia dysproporcji w wartościach emerytur kobiet i mężczyzn Rząd planuje, by kobiety w wieku 60 lat, otrzymywały przez 5 lat okresową emeryturę kapitałową z OFE. Okresowa emerytura kapitałowa będzie równa ilorazowi zaewidencjonowanego kapitału na koncie OFE przez średnią dalszego trwania życia osób w wieku 60 lat (w 2006 r. było to 244,3 miesięcy). Okresowa emerytura kapitałowa będzie waloryzowana na zasadach i w trybie waloryzacji emerytur z FUS (na dzień dzisiejszy wskaźnik waloryzacji jest równy inflacji powiększonej o 20% realnego wzrostu wynagrodzeń). Po tym czasie, kobieta w wieku 65 lat będzie musiała wykupić dożywotnią emeryturę kapitałową, która będzie równa ilorazowi zaewidencjonowanego kapitału na koncie OFE (który cały czas wypracowywał zyski) pomniejszonego o kwotę wypłat okresowej emerytury, ale już przez średnią dalszego trwania życia osób w wieku 65 lat (w 2006 r. jest to 201,72 miesięcy). W efekcie, dotychczasowo przez nią otrzymywane świadczenie wzrośnie o ok. 14%. Tak więc rozwiązanie to nie jest rozwiązaniem przejściowym, lecz systemowym rozwiązaniem poprawiającym sytuację dochodową kobiet.

„Rząd po omacku szuka rozwiązań, aby ktokolwiek pieniądze wypłacał. Zyskują OFE a nie emeryci.”

Rząd podjął prace nad przygotowaniem odpowiednich regulacji w sprawie stworzenia zakładów emerytalnych. W ciągu niecałego półrocza, który upłynął od powołania obecnego Rządu, przygotowane zostały projekty aktów prawnych kończących reformę emerytalną, tj. o wypłatach emerytur z OFE, o emeryturach pomostowych oraz o nowej wysokości świadczeń rentowych. Projekty te są w trakcie konsultacji i stanowią jeden z priorytetów Rządu.

W przypadku okresowych emerytur kapitałowych z OFE, Rząd wziął pod uwagę, że w ciągu najbliższych lat grupa beneficjentów, którym będzie wypłacana emerytura będzie zbyt mała, a kwoty zbyt świadczeń zbyt niskie, by organizowanie wypłat tych świadczeń przez zakłady emerytalne było ekonomicznie opłacalne – zarówno dla zakładów, jak i świadczeniobiorców. Jest to także okres przeznaczony na ukonstytuowanie się tych zakładów, które w przyszłości będą oferować dożywotnie emerytury nabywane z oszczędności nagromadzonych w OFE. Należy pamiętać, że zakłady te będą zarządzały kapitałem zgromadzonym przez emerytów i od efektywności tych instytucji zależeć będzie możliwość wypłacania emerytom dodatkowych świadczeń z zysku osiągniętego na rynku kapitałowym.

Rynek kapitałowy jest narażony na wahania cen, jednakże w długim okresie stopy zwrotu z otwartych funduszy emerytalnych są istotnie wyższe od tempa waloryzacji składek w I filarze. Przykładowo, w okresie od lipca 1999 r. do marca 2008 r. średnia nominalna stopa zwrotu na rynku OFE wyniosła ok. 250%.

W najbliższym czasie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zintensyfikuje działania mające na celu wprowadzeniem tzw. multifunduszy, czyli zróżnicowanych pod względem poziomu ryzyka inwestycyjnego portfeli OFE. Dzięki temu kapitały osób w wieku przedemerytalnym będą chronione przed wahaniami na giełdzie.