Kto płaci za błędy skarbówki?

Rzeczpospolita , autor: Konrad Piłat , oprac.: GR

kwiecień 28, 2008
 
ZA BŁĘDY SKARBÓWKI NIE MOŻE PŁACIĆ PODATNIK
 
Jeżeli postępowanie podatkowe trwa dłużej niż trzy miesiące, podatnik nie powinien być obciążany odsetkami. Niestety, niektóre urzędy skarbowe uważają inaczej.

Podatnicy mogą zacząć się obawiać, że zapłacą za przewlekłe postępowania, gdyż niekorzystną dla nich wykładnię zaakceptował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku z 22 stycznia 2008 r. (sygn. I SA/Bd 832/07).

Spór dotyczył rozumienia art. 54 § 1 pkt 7 oraz § 2 ordynacji podatkowej. Ten pierwszy dotyczy sytuacji, w której decyzja nie została doręczona w trzy miesiące od wszczęcia postępowania podatkowego. Ustanawia on zasadę, że nie nalicza się wówczas odsetek za zwłokę od wszczęcia postępowania do dnia doręczenia decyzji organu pierwszej instancji.

Wyjątek od niej został wprowadzony w drugim ze spornych przepisów. Zgodnie z nim reguły tej nie stosuje się, jeżeli do opóźnienia w wydaniu decyzji przyczyniła się strona lub jej przedstawiciel bądź powstało ono z przyczyn niezależnych od organu.

Sprawa była skomplikowana. Wcześniej była kilkakrotnie rozpatrywana przez urząd skarbowy i izbę skarbową. Jedno w niej nie ulega jednak wątpliwości – urząd skarbowy prowadzący postępowanie popełnił wiele błędów. Za każdym razem czynności prowadzone przez urząd skarbowy trwały znacznie dłużej niż trzy miesiące.

Mimo to organ naliczył podatnikowi odsetki.
Stwierdził, że trzymiesięczny termin (o którym mowa w art. 54 § 1 pkt 7 ordynacji podatkowej) biegnie na nowo za każdym razem, gdy izba skarbowa uchyli decyzję i skieruje sprawę do ponownego rozpatrzenia.

To jednak nie wystarczyło, aby obciążyć podatnika odsetkami, ponieważ nawet liczone w ten sposób trzymiesięczne terminy zostały przekroczone. Urząd uznał jednak, że było to niezależne od niego, ponieważ musiał się zwrócić do innych organów podatkowych o pomoc prawną, czyli przesłuchanie świadków.

Taką interpretację potwierdził WSA w Bydgoszczy.

Opracowanie: Adam Banaszek

Więcej w Rzeczpospolitej z 28 kwietnia 2008 r.