O rodzaju umowy nie decyduje jej nazwa

Gazeta Prawna , autor: Maria Sankowska , oprac.: GR

sierpień 26, 2008


SĄD NAJWYŻSZY – O RODZAJU UMOWY NIE DECYDUJE JEJ NAZWA, ALE CEL I ZGODNY ZAMIAR STRON
Gazeta Prawna /  25.08.2008 / Maria Sankowska

Jeżeli w treści stosunku prawnego łączącego strony przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy, to jest to zatrudnienie na podstawie umowy o pracę bez względu na jej nazwę.

Jadwiga S. odwołała się od decyzji ZUS, w której odmówiono jej prawa do wcześniejszej emerytury, ze względu na to, że nie udowodniła wymaganego trzydziestoletniego okresu zatrudnienia. Ponadto ZUS wskazał, że ostatnim ubezpieczeniem wnioskodawczym było ubezpieczenie z tytułu umowy zlecenia.

Sąd Najwyższy oddalił skargę ZUS. W uzasadnieniu stwierdził, że istnieje ugruntowane i jednolite orzecznictwo dotyczące zagadnienia oceny charakteru prawnego łączącego strony stosunku zatrudnienia. Jeżeli w treści stosunku prawnego łączącego strony przeważają cechy charakterystyczne dla stosunku pracy określone w art. 22 par. 1 k. p. (wykonywanie za wynagrodzeniem pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę), to jest to zatrudnienie na podstawie stosunku pracy bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.

W sytuacji spornej ocenie podlega nie tylko treść umowy, ale przede wszystkim sposób jej wykonywania. A o wyborze podstawy zatrudnienia decyduje przede wszystkim zgodna, autonomiczna wola stron. Nazwa umowy zawartej przez strony może mieć znaczenie tylko wtedy, gdy umowa wykazuje wspólne cechy dla umowy o pracę i umowy prawa cywilnego z jednakowym ich nasileniem.

Więcej w Gazecie Prawnej z 25 sierpnia 2008 r.