ZUS za osoby współpracujące

Rzeczpospolita , autor: Michał Jakubowski , oprac.: GR

listopad 7, 2008


SKŁADKI ZUS ZA OSOBY WSPÓŁPRACUJĄCE
Rzeczpospolita / 07.11.2008 / Michał Jakubowski

Za osobę współpracują przedsiębiorca płaci takie same składki ZUS jak za siebie.
Nawet jeśli żona, syn lub ojciec zaangażują się bezinteresownie w prowadzony przez niego biznes, wcale to nie oznacza, że otrzyma tanie wsparcie. Za każdego bliskiego przedsiębiorca musi odprowadzić ponad 700 zł należności na ZUS miesięcznie.

Bliski, który współdziała przy wykonywaniu działalności gospodarczej, staje się osobą współpracującą. A ta kategoria podlega ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu na takich samych zasadach co indywidualny przedsiębiorca.Trzeba zatem odprowadzać za nią składki na ubezpieczenia społeczne, zdrowotne i na Fundusz Pracy. Co więcej, wskazane składki obciążają w całości kieszeń właściciela firmy.

O uzyskaniu statusu osoby współpracującej przesądza więź rodzinna z przedsiębiorcą, wspólnota domowa i udzielanie mu pomocy. Do grupy osób współpracujących mogą należeć:

– jego małżonek,

– dzieci własne, drugiego małżonka i przysposobione,

– jego rodzice, macocha lub ojczym,

– osoby przysposabiające.

Co ciekawe, katalog ten jest zamknięty, i nie figurują w nim np. konkubenci i dzieci przyjęte na wychowanie.

Wymieni członkowie rodziny są osobami współpracującymi, jeśli spełniają łącznie dwa warunki:

– pozostają z przedsiębiorcą we wspólnym gospodarstwie domowym,

– współpracują z nim przy prowadzeniu działalności.

Wspólne gospodarstwo domowe rozumiane jest co najmniej przez wspólne zamieszkiwanie i wspólne zaspokajanie potrzeb materialnych.

Wydatki np. na czynsz, energię, centralne ogrzewanie, zakup artykułów spożywczych muszą być ponoszone razem, a nie rozliczane na poszczególnych uczestników gospodarstwa.

Wymienione osoby muszą jeszcze z tobą współdziałać przy prowadzeniu interesu. Nie chodzi przy tym o okazjonalną pomoc, lecz prace o charakterze stałym, bez których stanowiące majątek wspólny np. małżonków dochody z tej działalności nie osiągałyby takiego pułapu, jaki zapewnia współdziałanie przy tym przedsięwzięciu.

Opracowanie: Adam Banaszek

Więcej w Rzeczpospolitej z 7 listopada 2008 r.