W kryzysie rośnie liczba najmniejszych firm

Rzeczpospolita (2009-06-02), autor: Anna Cieślak-Wróblewska , oprac.: GR

czerwiec 2, 2009

Finanse i dekoniunktura sprawia, że pracodawcy zmuszają pracowników do założenia własnej działalności. W Polsce mimo gospodarczej dekoniunktury rośnie liczba małych firm.
 
W I kwartale 2009 r. składki na ubezpieczenia społeczne opłacało 751 tys. jednoosobowych firm – wynika z danych przygotowanych przez ZUS. To o ok. 24 tys. więcej niż na koniec 2008 r. oraz o prawie 150 tys. więcej niż na koniec marca ubiegłego roku.

Wzrost liczby samozatrudnionych w okresie spowolnienia gospodarczego to całkiem naturalne zjawisko. Gdy spada liczba miejsc pracy najemnej, rośnie skłonność do podejmowania własnej działalności.

Samozatrudnieni mogą liczyć na sporą pomoc publiczną. Dostępne są specjalne dotacje na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Granty przeznaczone są m.in. na opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne. Także wysokość składek na ubezpieczenie społeczne dla osób rozpoczynających działalność jest 5 razy niższa niż w przypadku tych, którzy działają na rynku np. od dwóch lat. 

Ze statystyk wynika też, że średnio mikroprzedsiębiorstwo działa na rynku rok. Plusem małych firm w dobie kryzysu jest ich elastyczność, możliwość szybkiej reakcji na zmiany, brak uzależnienia do zewnętrznych źródeł kredytowania, ale ich mankamentem jest słaba kondycja finansowa.

Więcej w Rzeczpospolitej z 2 czerwca 2009 r.