Kiedy szef musi ujawnić dane osobowe pracownika?

Rzeczpospolita (2009-06-03), autor: Sylwia Gortyńska , oprac.: GR

czerwiec 3, 2009

Zakład pracy musi posiadać niezbędne dane osobowe swoich pracowników. Jako ich administrator ma je co prawda chronić, ale nie uniknie przekazywania informacji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy urzędu skarbowego. Nie może też utrudniać egzekucji komorniczej.

Dane osobowe podlegają ochronie. Strzeże ich ustawa z 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jedn. DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.).

Dane osobowe to wszelkie informacje dotyczące danej osoby lub umożliwiające jej zidentyfikowanie (np. NIP czy PESEL). Mogą być one pożądaną informacją dla różnych firm, które będą usiłowały sprzedać swoje produkty, czy też dla wierzycieli, którzy ścigają ukrywającego się dłużnika.

Kopalnią danych może być pracodawca. Przez co staje się źródłem, do którego po informacje zgłaszają się różne podmioty.

Ze względów formalnych pracodawca, może zgodnie z art. 22′ §1 kodeksu pracy żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie podania danych osobowych.
Będąc w posiadaniu danych osobowych pracowników, musi się nimi dzielić z niektórymi urzędami.  Jako płatnik składek na ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne ma obowiązek zgłosić swojego nowo zatrudnionego pracownika do ZUS i odprowadzać za niego odpowiednie składki.

Gdy pracodawca rekrutuje obcokrajowca, musi się liczyć ze spotkaniem z przedstawicielami Straży Granicznej i Służby Celnej. Oni sprawdzając legalność zatrudnienia, żądają informacji zawierających dane osobowe pracowników.

Czasem zdarza się, że do pracodawcy zgłasza się komornik, żądając informacji niezbędnych do prowadzenia egzekucji od zadłużonego pracownika. Najczęściej pyta o adres dłużnika, zarobki, numery kont bankowych, gdzie znajduje się należąca do dłużnika nieruchomość lub samochód. Pozwala mu na to art. 761 § 1 kodeksu postępowania cywilnego.

Komornik może pytać pracodawcę o dane osobowe pracownika wtedy, gdy wierzyciel nie zdołał zebrać informacji potrzebnych do wszczęcia lub prowadzenia egzekucji. Nie ma tu znaczenia, czego dotyczy sprawa – alimenty, kredyt czy pożyczka z banku.

Więcej w Rzeczpospolitej z 3 marca 2009 r.