Broń swojej emertury!…

SUPER EXPRESS , autor: Grzegorz Wójcik , oprac.: GR

marzec 21, 2007

Już ponad tysiąc osób podpisało się pod naszym apelem w obronie przyszłych emerytur z funduszy emerytalnych (OFE). I wcale nie zamierzamy na tym poprzestać, bo politycy i finansiści coraz bezczelniej wyciągają ręce po ciułane przez nas na starość oszczędności.

Od kilku tygodni zbieramy podpisy pod apelem do polityków. Chcemy^by każdy z 12 mln członków OFE mógł sam decydować o tym, jak ma korzystać ze swoich emerytalnych oszczędności, by miał do wyboru kilka różnych sposobów wypłaty. Przede wszystkim zależy nam na zachowaniu dziedziczenia środków z OFE.

Zostawcie dziedziczenie

Nasza akcja spotkała się z żywą reakcją Czytelników. Do tej pory dostaliśmy prawie 1200 głosów poparcia, w tym wiele… od pracowników ZUS i firm ubezpieczeniowych. Poparło nas także m.in. ogólnopolskie Stowarzyszenie KoLiber, zajmujące się propagowaniem wartości konserwatywnych i wolnorynkowych (należą do niego m.in. Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz, Roman Kluska, Jan Pospieszalski i prof. Jan Winiecki). Pozytywnie do akcji odnieśli się także niektórzy eksperci – np. Krzysztof Pater, były minister pracy i współtwórca reformy emerytalnej. Niemal identyczne jak nasze postulaty zgłosiła Krajowa Izba Gospodarcza.

Niekorzystny kompromis

Jakie mamy szanse na sukces Z pozoru wydaje się, że niewielkie. Zespół wicepremiera Ludwika Dorna, który ma opracować zasady wypłacania emerytur z II filara, przyjął już kilka niekorzystnych dla przyszłych emerytów założeń. To rozwiązania kompromisowe wobec propozycji różnych grup nacisku, a ten kompromis sfinansują przyszli emeryci.

Postanowiono, że przyszły emeryt nie będzie mógł wypłacić jednorazowo wszystkich swoich oszczędności z OFE. Będzie zmuszony wykupić dożywotnie ubezpieczenie emerytalne w wybranym zakładzie emerytalnym, do którego będzie przypisany do końca życia. W ten sposób wyeliminowane zostanie pełne dziedziczenie środków

Nasza akcja trwa! Chcemy sami decydować o pieniądzach oszczędzanych na starość.

Zarobią na tym przede wszystkim prywatne zakłady emerytalne, do których trafią środki z OFE i które będą decydować, jakie emerytury opłaci im się wypłacać. Emeryci wspomogą też finansowo ZUS, który będzie mógł powołać państwowy zakład emerytalny, a także zajmie się techniczną stroną wypłat. A im większe zaangażowanie ZUS w wypłaty środków z OFE, tym więcej zarobi firma Prokom, która będzie musiała dostosować system informatyczny zakładu do nowej sytuacji.

Więcej Super Express.