Różnice kursowe trzeba ująć na koniec roku

Rzeczpospolita (2009-10-19), autor: Agnieszka Pokojska , oprac.: GR

paź 20, 2009

Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna spółki, które przeprowadzają operacje w walutach obcych, muszą ujmować je w księgach rachunkowych w polskiej walucie. W związku z realizacją tych transakcji lub wyceną na dzień bilansowy powstają różnice kursowe. W zależności od tego, czy mają charakter dodatni czy ujemny, ewidencjonuje się je odpowiednio jako przychód lub koszt finansowy.

Zgodnie z art. 30 ust. 1 ustawy o rachunkowości nie rzadziej niż na dzień bilansowy wycenia się majątek wyrażony w walutach obcych.

Jeżeli spółka posiada rachunek bankowy walutowy, na dzień bilansowy powinna go wycenić według średniego kursu ogłoszonego dla danej waluty przez NBP na ten dzień. Należy tak uczynić nawet wtedy, gdy uzyskana z takiego przeliczenia kwota nie zgadza się z tą na wyciągu bankowym, która pokazuje przeliczenie salda rachunku walutowego według kursu zastosowanego w danym banku.
 
Należy pamiętać, że od 1 stycznia 2009 r. w ustawie o rachunkowości zmieniono przepisy w zakresie rozliczania operacji walutowych, w tym księgowania rozchodów i przychodów na walutowym rachunku bankowym. Przychody i rozchody na rachunku walutowym księguje się po kursie faktycznie zastosowanym w tym dniu (a w przypadku, gdy takiego kursu nie można zastosować – średnim kursie NBP z dnia poprzedniego). Do końca 2008 roku ruchy na walutowym rachunku bankowym były księgowane po kursie kupna lub sprzedaży walut stosowanym przez bank, z którego usług jednostka korzysta. Z kolei metody ujmowania rozchodu (jeżeli takie zasady stosuje) środków pieniężnych nie uległy zmianie i nadal dopuszczalne są FIFO, LIFO i średnia ważona.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 19 października 2009 r.