Kiedy ściąganie plików z internetu może być karalne

Dziennik Gazeta Prawna (2009-11-10), autor: Adam Makosz , oprac.: GR

lis 10, 2009

O tym, kiedy wymiana plików w internecie jest przestępstwem i kiedy taki występek może ścigać policja, przesądzają przepisy kodeksu karnego i ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Samo ściąganie plików mp3, filmów czy zdjęć z internetu (nawet pirackich) nie jest przestępstwem i grozi za nie co najwyżej odpowiedzialność cywilna, np. konieczność wypłaty równowartości dwukrotności lub trzykrotności tantiem przysługujących twórcy. Karalne jest udostępnianie plików chronionych prawami autorskimi. – czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej.

Jak informuje gazeta, rozpowszechnianie muzyki lub filmów bez zgody osób posiadających prawa majątkowe do utworów stanowi przestępstwo, za które grozi grzywna, ograniczenie wolności lub nawet dwa lata więzienia. Surowsza odpowiedzialność wiąże się z nielegalnym korzystaniem z programów komputerowych. O ile samo ściąganie utworów audiowizualnych nie jest uznawane jako przestępstwo, o tyle ściąganie pirackich programów jest traktowane tak samo jak kradzież. Zgodnie z art. 278 par. 2 kodeksu karnego każdy, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.

Do skutecznego ścigania sprawców takiego występku potrzebny jest wniosek pokrzywdzonego. Zgodnie z prawem autorskim w takich przypadkach za pokrzywdzonego jest uznawana również właściwa organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi. Takiego wymogu nie ma jednak w przypadku nielegalnego ściągania i udostępniania programów komputerowych.

Na dozwolony użytek plików będą mogły powoływać się osoby, które wcześniej nawiązały relacje towarzyskie, zanim udostępniły utwór swojemu znajomemu, np. wymienili kilka maili na temat ulubionych.

Więcej w Dzienniku Gazecie Prawnej z 10 listopada 2009 r.