Jak najkorzystniej zatrudnić menedżera…

Rzeczpospolita , autor: Renata Majewska , oprac.: GR

kwiecień 4, 2007

Spółka z ograniczona, odpowiedzialnością szuka prezesa zarządu. Czy może mu zaoferować umowę o pracą

Nie ma żadnych przeszkód, co potwierdzają liczne wyroki Sądu Najwyższego, np. z 17 maja 1995 r. (I PRN 14/95). W takiej sytuacji prezesa połączą ze spółką więzi dwojakiego rodzaju: korporacyjny z racji samego powołania przez zgromadzenie wspólników lub np. radę nadzorczą oraz pracowniczy. Umowę o pracę proponuje się, by podlegał ubezpieczeniom społecznym i korzystał z innych uprawnień pracowniczych, np. urlopu wypoczynkowego, a gdy chodzi o kobietę – macierzyńskiego i wychowawczego.

Rozumiem, że to rozwiązanie najkorzystniejsze dla powoływanego. A dla firmy

Dla spółki byłoby najlepiej, gdyby zaangażowała go wyłącznie na podstawie samego powołania. Wtedy zgromadzenie wspólników lub rada nadzorcza mogłaby go odwołać w każdej chwili, zgodnie z art. 203 kodeksu spółek handlowych.

Takie zatrudnienie jest jednak mało atrakcyjne dla samych zainteresowanych. Chcą oni mieć dodatkowe zabezpieczenie przed stratą posady z dnia na dzień. Dlatego, by pogodzić interesy obydwu stron, spółka często oferuje funkcję członka zarządu zarówno na podstawie powołania, jak i umowy cywilnej, najlepiej na zlecenie. Menedżer podlega wtedy ZUS i korzysta z wyższych relatywnie kosztów uzyskania przychodów na poziomie 20 proc. Idealnie byłoby, gdyby wtedy firma zatrudniła go w innej firmie – spółce, na dodatkowe zlecenie, np. jako doradcę zarządu ds. ekonomicznych.

W ten sposób podlegałby składkom ZUS z jednego wybranego tytułu. Często też w umowach cywilnych osoby zarządzające gwarantują sobie wysokie odprawy na wypadek rozwiązania stosunku pracy przez spółkę z innych przyczyn niż dyscyplinarne. Nie popieramy natomiast podwójnego zatrudnienia w tej samej spółce. Grozi to dużymi komplikacjami w razie rozstania stron.

UMOWA OKRESOWA CZY BEZTERMINOWA

Walne zgromadzenie spółki akcyjnej zamierza przylać na etat wiceprezesa do spraw finansowych. Czy musi z nim zawrzeć umową terminową na czas kadencji zarządu

Nie, nie ma takiego obowiązku. Tak uznał SN min. w wyroku z 10 sierpnia 2000 r. (I PKN 758/99). Zgodnie z tym orzeczeniem kadencyjność organów spółki prawa handlowego nie oznacza powinności zawierania przez spółkę z osobami pełniącymi funkcję jej organów umów o pracę na czas określony, równy okresowi kadencji. W razie zawarcia takich umów terminowych stosuje się do nich art. 25' kodeksu pracy. Można go zatem zatrudnić na czas nieokreślony. Rada nadzorcza czy inny organ wskazany w statucie spółki (np. walne zgromadzenie) mogą bowiem odwołać członka zarządu w każdej chwili i jednocześnie wypowiedzieć mu stosunek pracy.

Kolega jest członkiem zarządu spółki z 0.0. na umowie o pracą na czas określony obejmujący okres kadencji. Angaż zastrzega, że może dostać wcześniejsze, dwutygodniowe wypowiedzenie tylko wtedy, gdy zostanie równocześnie odwołany z funkcji w zarządzie i zwolniony z pracy. Czy to prawidłowe

Tak Potwierdza to SN w orzeczeniu z 1 lipca 1998 r. (I PKN 53/98). Zgodnie z tym wyrokiem strony mogą w umowie o pracę na czas określony z członkiem zarządu spółki kapitałowej uzależnić jej wcześniejsze rozwiązanie – zarówno za wypowiedzeniem, jak i bez wypowiedzenia – od równoczesnego odwołania z funkcji członka zarządu.

Żona jest prezesem spółki akcyjnej. Pełniła ją na podstawie bezterminowej umowy o pracą. Niedawno rada nadzorcza zaproponowała aneks, zmieniający ją na czas do upływu pięcioletniej kadencji tego gremium. Czy nie powinna tego zrobić w formie wypowiedzenia zmieniającego .

Zasadą jest, że zmiana warunków zatrudnienia na gorsze odbywa się poprzez wypowiedzenie zmieniające zainicjowane przez firmę. Wtedy zatrudniony ma czas zastanowić się nad ofertą, a do połowy wypowiedzenia odmówić. Jeśli to zrobi, umowa ulega rozwiązaniu po upływie wymówienia. Gdy milczy lub mówi tak, nowe warunki wiążą też po upływie wypowiedzenia. Wydawałoby się, że tak być powinno w opisanej sprawie. Zamiana umowy bezterminowej na okresową stawia przecież kobietę w mniej korzystniej pozycji. Jednak 29 marca 2001 r. SN orzekł, że w takiej sytuacji wypowiedzenie zmieniające nie jest konieczne, wystarczy porozumienie stron. Według tego wyroku przekształcenie umowy o pracę na czas nieokreślony w umowę terminową, związane ze specyfiką kadencyjnego zatrudnienia członków organu zarządzającego spółką prawa handlowego, nie stanowi niekorzystnej dla pracownika zmiany stosunku pracy.

Więcej Rzeczpospolita.