Nieuczciwi kontrahenci a VAT

Gazeta Prawna , autor: ANNA GRABOWSKA , oprac.: GR

styczeń 30, 2008


Rzeczpospolita z 30 stycznia 2008 r. zajęła się problemami firm, związanymi z nielegalnymi fakturami.

ZAWSZE WARTO SPRAWDZIĆ UCZCIWOŚĆ KONTRAHENTA
 
Jeżeli sprzedawca towaru nie jest jego właścicielem, lecz tylko wystawia faktury dla ukrycia rzeczywistego dostawcy, to nabywca nie może odliczyć sobie podatku naliczonego od takiej transakcji

To przykra konsekwencja niesprawdzenia rzetelności kontrahenta. Kupujący nie uniknie jej nawet wtedy, gdy uczciwie wypełnia wszystkie swoje obowiązki wobec fiskusa.

Stanowisko takie potwierdza wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 28 stycznia w sprawie spółki TAD-OL. Organy skarbowe zarzuciły jej, że niesłusznie odliczyła VAT za kilka miesięcy 2003 r. wynikający z faktur wystawionych przez podmiot niebędący faktycznie właścicielem towaru.

Obrót bez zapłaconej akcyzy

Chodziło o olej napędowy, od którego naliczony podatek wraz z odsetkami wyniósł ok. 2,3 mln zł. Organy skarbowe ustaliły, że rzekomy sprzedawca uczestniczył w działalności zorganizowanej grupy przestępczej nielegalnie wprowadzającej na terytorium Polski paliwo bez akcyzy.

Według UKS oraz dyrektora izby skarbowej podatniczka o tym wiedziała, a mimo to współpracowała z nieuczciwym dostawcą. Przyjmowała faktury, chociaż olej otrzymywała od innego podmiotu. Jej kontrahent nie dysponował zresztą ani środkami transportu, ani żadnymi urządzeniami niezbędnymi do przechowywania i przewożenia paliwa. Miał jedynie lokal biurowy, w którym prowadził całą swoją działalność gospodarczą. Zdaniem organów skutkowało to tym, że wszystkie wystawione przez sprzedawcę faktury były nielegalne. Nie szły za nimi towary, więc nie dawały prawa do odliczenia wskazanego w nich VAT naliczonego.

Spółka TAD-OL była jednym z wielu odbiorców surowców ropopochodnych wprowadzonych do obrotu bez koncesji i bez podatku.

Autentyczne dostawy

Faktury zawsze muszą potwierdzać autentyczne czynności gospodarcze. Nie jest możliwe, aby dokumentowały przepływ towaru między innymi podmiotami niż te, które figurują w nich jako sprzedawca i odbiorca, nawet jeśli zgadza się rodzaj i ilość towaru – uzasadniła wyrok sędzia Jolanta Sokołowska (III SA/Wa 1042/07).

Więcej w Rzeczpospolitej.